Granie w nawlekanie - recenzja gry.
Czy wiecie, że dzisiaj jest już środa? Czas szybko płynie, kiedy dobrze się bawisz, a ja ostatnio bawię się znakomicie, zwłaszcza wtedy, kiedy moje dni wypełnia poświąteczne sprzątanie ;-). No, ale nie jestem tutaj żeby narzekać, tylko żeby opowiedzieć Wam o kolejnej super grze. Zapraszam na recenzję Grania w nawlekanie.
Granie w nawlekanie.
Nie raz i nie dwa mówiłam Wam o tym, ze najbardziej lubię gry proste, ale dające swobodę w rozgrywce. Właśnie taka jest ta gra edukacyjna od Alexandra. Celem gry jest nawleczenie figur geometrycznych, tak jak we wzorze, który znajduje się na karcie, ale jak to zrobimy zależy już tylko od nas.
My na przykład graliśmy na czas i kto pierwszy ułożył ten wygrywał. Najłatwiej było kiedy na karcie były tylko dwa elementy, gorzej kiedy było ich więcej. No i wiadomo, rodzicom czasami trudno znaleźć nawet te dwa elementy i wtedy dziwnym trafem wygrywa któraś pociecha ;-).
Jedyne do czego można się przyczepić to ilość patyczków - 3. Niestety nie mogliśmy zagrać całą rodziną. Tak, wiem, że to gra dla dzieci, ale dawno nie spotkałam się z tak małą i w dodatku nieparzysta ilością rzeczy potrzebnych do grania. Na szczęście mój mąż jest wyrozumiały i wiedział, że też chcę zagrać, więc często się zmienialiśmy ;-).
Zgarnąć z półki?
Oprócz tego jednego małego minusa, uważam że Granie w nawlekanie to super gra, która na pewno spodoba się dzieciom (i dorosłym), także z czystym sumieniem polecam :-).
Bardzo lubię tego typu gry. Dzieci i dorośli świetnie się wtedy bawią. Szkoda, że są tylko 3 patyczki.
OdpowiedzUsuńZ pewnością skuszę się na tę grę gdy nadarzy się okazja.
OdpowiedzUsuńTo wspaniała opcja na spędzenie wolnego czasu dla całej rodziny.
OdpowiedzUsuńZapowiada się nietypowo i bardzo ciekawie! Lubię takie nieoczywiste gry.
OdpowiedzUsuńTa firma ma sporo świetnych gier i widzę, że ta też taka jest.
OdpowiedzUsuń