Wszystkie dzieci nasze są!

 Dzień dobry w piątek. Ufff, w końcu weekend. W planach mam... Odespać. Tylko tyle i aż tyle. Mam nadzieję, że mi się uda. A Wy jakie macie plany?

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam książkę z w której totalnie się zakochałam. Dlaczego? Ponieważ opowiada o rz Czech codzienny, ale i zupełnie innych niż znany. Zapraszam. Ja recenzje dzieci świata takie jak ty.


Dzieci świata takie jak Ty!

Książki to siła. Siła poznania i zrozumienia. Dlatego uwielbiam książki, które pokazują nam różne rzeczy. Inne niż znam, ale całkowicie normalne dla kogoś pochodzącego z Indii, czy Norwegii. Właśnie taka jest książka dzieci swiata. Opowiada o życiu dzieci w różnych częściach świata i jak szybko się okazuje, nie zawsze jest to życie, do którego my - europejczycy jesteśmy przyzwyczajeni 






Spójrzcie chociażby na te pizzę. Ulubione jedzenie (oprócz frytek) chyba każdego dziecka 😉. Niby wszyscy ja znamy, ale jak widać na załączonym obrazku, jadamy z zupełnie innymi składnikami. Odpowiedniki dla danego miejsca na ziemi. Fascynujące, prawda? A to tylko Fragment tematu!

Zgarnąć z półki?

Nienawiśc często bierze się że strachu. Strach z niewiedzy. Dlatego warto poznawać otaczający nas świat oraz życie i kulturę innych ludzi. Dlatego bardzo polecam Wam i waszym dzieciom tę książkę! 

Czarownica Zora. Czarownica idzie do szkoły. Tom 1

 Dzień dobry w czwartek. Pogoda dzisiaj nie dopisała i dopadł mnie jesienny nastój. Cały dzień jestem senna i zmarznięta. Najchętniej zakopanym się pod jakiś kocyk i zatopiła w lekturze. Też tak macie?

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić komiks o pewnej młodej czarownicy, która dopiero będzie uczyć się swojego fachu. A że początku zawsze bywają trudne... zapraszam na recenzje pierwszego tomu serii o Czarownicy Zorze.


Czarownica Zora.

Zora mieszka z babcią na strychu paryskiej kamienicy. Skryły się tam, ponieważ musiałby uciekać przed polowaniem na czarownice. Babcia zadbała o bezpieczeństwo i ich dom jest bardzo dobrze magicznie zabezpieczony. Jednak nie chroni ich przed niebezpieczeństwami wewnątrz. Kiedy konflikt Zory i babci sięga zenitu, staruszka postanawia wysłać wnuczkę do normalnej szkoły, w której nauczy się funkcjonować wśród ludzi. Początkowo niechętna dziewczyna wkracza w świat zwykłych nastolatków. Czy uda jej się zaaklimatyzować? Co będzie musiała poświecic dla nowego życia? Sama jeszcze nie wiem, ale pierwszy tom zwiastuje naprawdę ciekawa historię 😉.







Zgarnąć z półki?

Zaskoczył mnie ten komiks jest w takim mangowo new adultowym (ale wymyśliłam 😉) klimacie. Bardzo fajnie się go czyta i jeszcze lepiej ogląda, więc nie pozostaje mi nic innego jak szczerze Wam go polecić.
 

Banda pand. Idealna gra na wakacje.

 Dzień dobry w środę! Znowu tydzień mija mi bardzo szybko. Zaraz zakończenie roku szkolnego i pierwsze pełnoprawne wakacje Klary. Dlatego warto pomyśleć o jakiś atrakcjach na ten wolny czas. A co może być lepszego do imienia czasu niż dobra gra? Ciężko to przebić, przyznajcie 😉.


Banda pand.

Niewielkie pudełeczko kryjące w sobie olbrzymią dawkę dobrej zabawy. Nie wierzycie? To powiem Wam, że w środku kryją się pięknie ilustrowane karty i kostka do gry. Tylko tyle i aż tyle żeby zapewnić nam super rozgrywkę.

Zasady są bardzo proste. Rozkładany karty tak żeby były widoczne ilustracje (nie informacje o planach) rzucamy kostką, na której są trzy kategorie wzrost, waga, długość bambusa. W zależności, czy wypadnie nam duża, czy mała ikonka na kostce szukamy np największej pandy lub najmniejszej pandy. Każdy z graczy wybiera jedna kartę a potem sprawdzacie, kto był najbliżej celu. 









Tylko tyle i aż tyle. Ale od razu Was ostrzegę, że wystarczy chwila żeby się zakochać w tej grze. Pandy są totalnie przeurocze, a rozgrywka szybka, zabawna i prosta.

Zgarnąć z półki?

Mnie przekonały same pandy, więc od razu byłam kupiona. Jednak jeśli ktoś chciałby sprawdzić, czy zgadza się z moim zdaniem, polecam zagrać, chociaż raz. Chociaż... Na jednym razie na pewno się nie skończy. Polecam!


Formuła Elki. Przepiękna współczesna baśń o akceptacji.

 Dzień dobry w poniedzialek. Ale się porobiło! Miałam zaprezentować Wam na weekendzie parę rzeczy, a obudziłam się dzisiaj, że mamy już kolejny tydzień. Sporo mam ostatnio na głowie i dlatego trudno mi znaleźć czas na przyjemności.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić wyjątkowa historię. Wyjątkowa, bo przepiękna i bardzo, bardzo, bardzo fajnie napisana. A do tego z morałem! Gotowi?


Formuła Elli.

Gdyby ktoś mnie zapytał jakie książki czytać dzieciom, bez wahania odpowiedzialnym że wszystkie 😉. Nie oznacza to jedna, że wszystkie są dobre. Sama pamiętam, że było parę takich tytułów, która bardzo mnie rozczarowały. Dlatego z większą siłą i determinacja trzeba pokazywać dobre książki. Takie właśnie jak Formuła Elli.

Co w niej takiego niezwykle? Tu długo można by wymieniać. Mamy tytułowa bohaterkę, która nie akceptuje siebie i swojej odmienności. Mamy podróż, w której występują elfy, światy równoległe i inne baśniowe elementy. Mamy też niesamowite przygody i powalające zwroty akcji, które nie pozwalają się nam oderwać od tej historii. A na koniec jest również przemiana głównego bohatera, który dzieki pokonanej drodze zrozumiał... Jak chcecie przekonać się co to sięgnięcie po formułę Elli , bo nic więcej Wam nie powiem 😉.

I jak Wam się podoba? Zachwyciłam Was?

A jak wspomne, że książka została nagrodzona w konkursie im. Astrid Lindgreen? Tej nagrody nie dostaje się że byle bajeczkę. Także nie czekajcie. Siegajcie!

Zgarnąć z półki?

Zgarnąć i pochłaniać! Ta książka jest niesamowita i myślę, że nie jednak osobie przypadnie do gustu i pomoże parę rzeczy zrozumieć. Zwłaszcza nastoletnim czytelnikom, który rozpoczynają swoją drogę ku akceptacji samego siebie. Polecam!

Nowe przygody Binga. Gratka dla najmłodszych!

 Dzień dobry we wtorek! Poniedziałek minął mi tak ekspresowo, że nawet nie zdążyłam uruchomić komputera a już była 23. Także poniedziałkową recenzję przedstawię Wam w sobotę ;-).

Dzisiaj natomiast chciałabym Wam zaprezentować najnowsze przygody Binga, ulubieńca wszystkich maluchów.



Bajki 5 minut przed snem. Bing.

Tego króliczka chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Przynajmniej żadnemu z rodziców. Bing zagościł na ekranach telewizorów już jakiś czas temu. Dzieciaki go kochają, ponieważ pokazuje jak radzić sobie z trudnymi emocjami i odkrywać świat. Nic więc dziwnego, że dzieciaki chętnie oglądają jego przygody. Dlatego najnowszy tom serii Bajki 5 minut przed snem musiał być właśnie o Bingu.








Jak widzicie tekstu jest niewiele, a ilustracje duże i ładnie wydrukowane. Dzieciaki mogą śmiało zasiadać do lektury i spędzić z nią przyjemnie czas.

Zgarnąć z półki?

Bing to idealna propozycja na rozpoczęcie i zakończenie dnia. Bajki są krótkie, ale angażujące. A mały króliczek zabierze dzieciaki w niesamowitą przygodę. POLECAM!

Kakegurui 17. Początek szału hazardu.


 Dzień dobry w czwartek. Za nami dzień wolny. Odpoczeliście? Bo ja ani trochę 😉. Ale co się dziwić, intensywne przygotowania do ślubu mojej siostry trwają w najlepsze.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny tom mangi, która już od jakiegoś czasu gości na moim blogu. Mowa o Kakegurui.


 

Kakegurui 17.

Jak już wspominałam, ta manga gości u mnie już od jakiegoś czasu i z każdym nowym tomem jest coraz bardziej emocjonująco. Tym razem mamy okazję poznac historię Yumeko i jej rodziny. 

W 17stym tomie główną bohaterką akcji jest starsza siostra Yumeko - Soko. Okazuje się, że rod Yabami obarczony jest pewnego rodzaju klątwa, która determinuje zachowanie kobiet w tej rodzinie.  Sytuacja jest bardzo rozwojowa, a napięcie które powstaje podczas pewnej rodzinnej rozgrywki sięga zenitu. Muszę przyznać, że chociaż akcja w tej mandze jest bardzo dynamiczna to 17 tom jest jeszcze bardziej podkręcony. Wszystko za sprawą osobistych reakcji bohaterów i stawki o jaką toczy się ta rodzinna gra. Więcej zdradzić nie mogę, ale zostawiam Wam tu parę kadrów z mangi 






Zgarnąć z półki?

Kakegurui bardzo mi się podoba. Lubię sięgać po kolejne tomy i śledzić różne rozgrywki. Hazard nie jest totalnie moim tematem. Jednak śledzenie kolejnych gier i obserwowanie strategi zaplanowanej przez bohaterów jest bardzo emocjonujące. Dlatego jak najbardziej polecam Wam zerknąć i sprawdzić, czy ta manga jest a Was 



Zbliżają się wakacje. Czas zakupić Minecraftowe atrakcje

 Dzień w dobry w środę. Ten tydzień jest dla mnie bardzo intensywny, ponieważ w sobotę odbędzie się wesele mojej siostry. nadzieję, że wybaczycie mi te lekko chaotyczne i nieregularne wpisy.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić książkę, która totalnie zawładnęła Jankiem. Póki co zabiera ją ze sobą wszędzie i nie sposób Go od niej oderwać. Mowa oczywiście o książce z Minecraftem.


Minecraft. Naklejkowa przygoda. Kreator postaci.

Jak już Wam wspominałam, Minecraft bardzo dobrze funkcjonuje w naszych codziennych realiach. Doszło nawet do tego, że wykorzystuje Minecraft żeby dzieci (nie może, ale wszystkie inne 😉) do czytania. Dlatego śledzę z wypiekami na twarzy wszystkie nowinki w tym temacie. Dlatego kiedy zobaczyłam nowości od Harper Kids a w nich Naklejkową przygodę, wiedziałam że będzie szal.

Janek zakochał się od pierwszego spojrzenia. Możliwość doklejania ilustracji w różne miejsca i łamigłówki, ktore pojawiają się na łamach tej książki jest po prostu fantastyczna. Sami zobaczcie.





Zgarnąć z półki?

Ubowewam tylko nad tym, że naklejkowa przygoda jest jednorazowa i raz naklejone naklejki już tam zostają. Ale to też nauka żeby kupić parę egzemplarzy na raz. Polecam, jak najbardziej. Zwłaszcza na wakacje 


Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl