Zaplanuj swój ruch. (Programator. Alexander)

 Mówiłam Wam, że ostatnio rozpiera mnie energia. To jeden z efektów organizacji i nadchodzącej wiosny ;-). Sporo tu mnie ostatnio, ale tak jak wspominałam, producenci i wydawcy, przeczuwając, że nadchodzące święta również będą odbywać się w zamknięciu, naprawdę stają na wysokości zadania i serwują nam różne ciekawe rozrywki. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić grę, które idealnie się nadaje na ten nadchodzący czas.

Pamiętam czasy, kiedy na lekcjach informatyki uczyliśmy się programować za pomocą żółwia. To były czasy! Sam fakt, że do tej pory to pamiętam o czymś świadczy. A tak naprawdę...pamiętam to tylko dlatego, że była to jedyna ciekawa i wciągająca rzecz, jaką wtedy (i do tej pory ;-)) się nauczyłam. Dzisiaj jest inaczej. Dzieciaki mają możliwości programowania od najmłodszych lat. Wiąże się to najczęściej z zajęciami dodatkowymi, ale... możemy też uczyć się tego, grając w różne gry :-).

Programator to gra, która idealnie nadaje się na spędzanie wspólnego czasu. Uczy analitycznego myślenia i planowania, a dodatkowo jest bardzo prosta w rozgrywce. Oczywiście, jak w każdej grze chodzi o to żeby wygrać, ale... aby mogło do tego dojść musimy zebrać największą ilość punktów.

Przebieg gry wygląda następująco:

rozkładamy planszę i tabliczkę ruchu-> ustawiamy na planszy pchełki w dwóch kolorach oraz piramidki -> losujemy żeton kolorów, dzięki któremu wiemy, które postacie są dla nas punktowane ->każdy gracz w swojej rundzie porusza się wszystkimi 5 postaciami, wcześniej ustalając ich ruchy na tabliczce ruchu->kiedy trzy postacie dojdą do mety, gra się kończy i zaczynami podliczać punkty zebrane przez poszczególne kolory->wygrywa ten, kto zdobędzie ich najwięcej.


Powiem Wam szczerze, że jest to jedna z gier, w które sama bardzo lubię grać. Podoba mi się to, że trzeba dokładnie przeanalizować, co będzie dla nas najkorzystniejsze i zrobić to tak żeby rozgrywka zakończyła się po naszej myśli. Nie jest ważne, która z postaci stanie pierwsza na mecie, ważne jest to ile punktów po drodze zdobyła. Dzięki temu nie ma tutaj mocnego akcentu wyścigów, a rozgrywka może być bardziej przemyślana.

Mam nadzieję, że nie zamęczę dzieci ciągłą chęcią grania w Programatora, przecież One też mają mieć z tego zabawę, a nie przymus jak w szkole ;-).

Za możliwość odkrycia moich predyspozycji programatorskich, dziękuję Alexandrowi.





Komentarze

  1. Bardzo fajnie,że jest coraz więcej gier,które uczą kodowania i programowania. Przydatna umiejętność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tej grze Programator, ale wiem komu ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowałaś mnie: co to za programowanie za pomocą żółwia? Ja miałam informatykę dopiero w liceum, a i to totalne podstawy, o programowaniu nie było mowy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl