Tajemnica starego kurhanu (Wydawnictwo Alternatywne)

 Sobota, wieczór, co ja tu robię. Powinnam siedzieć wygodnie i się relaksować. Tyle, że ja się właśnie relaksuję. Uwielbiam pisać kolejne wpis. Uwielbiam odkrywać przed Wami nowe rzeczy. Uwielbiam to robić ;-). Więc zasiądźcie razem ze mną wygodnie i porozmawiajmy o pewnej książce.



Opis


Mały Max wraz z rodzicami i starszym bratem przeprowadza się do wymarzonego domu. W nowym miejscu wszystko wydaje się być idealne. Podoba im się zwłaszcza pobliski las. Pewnego dnia bracia postanawiają go zbadać. Ma to być zwykła przechadzka w celu rozpoznania okolicy. W pewnym momencie chłopcy tracą orientację w terenie…


Nagle na ich drodze pojawia się starsza pani, która oferuje dzieciom pomoc. Dzieci w lesie, starsza pani – skądś już znamy podobne scenariusze. Co czeka braci? W drodze do domu zaczynają coraz bardziej zbliżać się do jakiegoś dziwnego pagórka.


Jakie będą konsekwencje tej wyprawy? Czy stary, ukryty wśród drzew kurhan zdradzi swoją tajemnicę?

Jej rozwiązania szukać trzeba w zamierzchłych czasach, kiedy ziemia podzielona była jeszcze na księstwa, a ich władcy niekoniecznie przyjaźnie do siebie nastawieni. W bitwach spotykali się wojownicy z różnych części znanego świata i nie zawsze zwyciężało dobro.


Ta pełna intryg przeszłość zaczyna teraz wpływać na Maxa i jego rodzinę. Dodatkowo w ich życiu pojawia się pewien wyjątkowy pies.


No przyznajcie sami, jest w niej jakiś potencjał. Jednak ja miałam z nią straszny problem. Kiedy zaczęłam ją czytać pomyślałam "to nie może być dobre". Składnia jakaś dziwna, fabularnie też panuje jakiś chaos. Źle się to czytało po prostu. Ale nie poddałam się. Brnęłam przez kolejne strony aż stwierdziłam, że zabrakło mi kolejnych do przeczytania. Nie wiem dokładnie, w którym momencie się wciągnęłam, ale chyba kiedy akcja przeniosła się do innego czasu. To mi wystarczyło. Potem już poszło gładko.

Muszę jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. O ile fabuła (dość szybko, ale jednak nie od samego początku) się rozkręca to jest dość naiwna(?) Chodzi mi o to, że jeśli miałabym przypisać ją do jakiegoś gatunku to zdecydowanie byłaby to literatura młodzieżowa. To co w stylu - jest fajnie i wciągająco, ale mniej więcej wiesz, co się wydarzy. 

Nie myślcie sobie jednak, że będę się tylko czepiać. Czas jaki spędziłam z Tajemnicą starego kurhanu nie był stracony. Podobało mi się to jak wiele skrajnych emocji zostało zaprezentowanych. W jednej chwili mamy radość, zaraz strach, potem rozpacz. Wszystko się ze sobą miesza. Wszystkie emocje są bardzo intensywne w odbiorze. Ciężko to określić, ale jeśli miałabym porównać to do czegoś, co jest nam znane to powiedziałabym, że to taka karuzela, na którą siada się pierwszy raz. Jest podekscytowanie, niepewność, radość i strach, wszystko na raz, wszystko mocno odczuwalne i to rozczarowanie, kiedy przejażdżka się kończy...


Jak sami widzicie ciężko wypowiedzieć się jednoznacznie na temat Tajemnicy starego kurhanu. Niby na początku się kręci nosem, ale strony jakoś mijają, rozdziały się zmieniają i nagle jest koniec. Czy mi się podobało? Tak, ale.... no sami widzicie. Jest się do czego przyczepić, ale i wciąga mocno ;-)


Za możliwość przejażdżki na tej karuzeli dziękuję Wydawnictwu AlterNatywnemu




Komentarze

  1. Myślę ze to nie propozycja dla mnie. Jednak czy warto dzieci wskazywać w taka przeszłość

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo wszystko chyba dobrze dać jej szanse.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno trzeba się samemu przekonać, co się sądzi. I ja tak chyba zrobię!

      Usuń
  3. Nie do końca rozumiem, czy to książka polecana dla dorosłych czy jednak dla młodzieży? Cenię Twoją szczerą opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo też czasem nie można dać jednoznacznego przyporządkowania, tu naiwność fabuły może nie sprostać nawet wymaganiom młodych czytelników.

      Usuń
  4. Książka zdecydowanie nie dla mnie, ale z zazciekawieniem przeczytałam Twój wpis. Fajnie, że pisanie jest dla Ciebie sposobem na sobotni relaks. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi mogłoby się spodobać bo lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka mi się bardzo podoba, ale już wiem, że jest słabej jakości, skoro wyszła od Wydawnictwa AlterNatywnego ;) Pozycję może spróbuję przeczytać przy okazji, na razie moje doświadczenia z Wydawnictwem są odrobinę za mało pozytywne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam teraz podobne odczucia podczas lektury "Duma i uprzedzenie". Początek trudny, nudny i zawiły, ale z czasem mimo to się wciągnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawie napisana recenzja, powiało tajemnicą. W takim razie może się skuszę na przeczytanie tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mnie zaciekawiłaś, chyba dam szanse tej książce! 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam ten ból xD Sama mam problem w jaki sposób napisać rzeczową recenzje książki, która niby była okey,ale ale goni ale xD Ja raczej po nią nie sięgnę - lista już za długa, ale recenzję podziwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie są to moje klimaty czytelnicze, dlatego po książkę nie sięgnę, jednak dobrze było poznać Twoje zdanie na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tytuł jest fajny od razu kojarzy mi się z książką dla młodzieży,
    ale taką którą chętnie bym przeczytała :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy tytuł książki. Zachęca do przeczytania. Przeprowadzka bohaterów, niesie za sobą ciąg kolejnych wydarzeń. Brzmi interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytamy zupełnie inne gatunki książek i ciężko jest mi się wypowiedzieć, bo ten temat zupełnie do mnie nie trafia. Najważniejsze, że Tobie się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przyznać, że opis jest ciekawy. Zastanawia mnie jak się skończy ta opowieść. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Opis mnie zaintrygował i jeśli będę miała okazję, myślę, że sięgnę po "Tajemnicę...". Jakoś niespecjalnie odrzuca mnie chaos, o którym wspominasz. Czasami lubię podobne zabiegi w literaturze, bo urozmaicają czytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam właśnie taki problem jak od początku kręcę nosem to rezygnuje z tej pozycji

    OdpowiedzUsuń
  18. Taka niejednoznaczna opinia sprawia, że sama nie wiem, czy w przyszłości będę chciała się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie bardziej wolę jakiś thriller, dramat lub po prostu historię opartą na faktach. Tego typu książki niezbyt mnie pociągają

    OdpowiedzUsuń
  20. Podpowiem mojej mamie, bo bardzo lubi czytać książki i ma sporo wolnego czasu, więc będzie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawiam się czy tak została napisana, czy to kwestia tłumaczenia.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  22. Najbardziej zaintrygował mnie pies :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mieszane odczucia wobec przygody czytelniczej bardzo często mi się zdarzają, jedne elementy sprawiają, że świetnie się bawię przy książce, inne z kolei nadają impuls do chwilowego porzucenia lektury.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wydawnictwa nie znam. Grafika zacna. Opis też całkiem wciągający :) Może być niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To wydawnictwo ma bardzo charakterystyczne okładki książek z tego, co zauważyłam :D Ale jakoś niespecjalnie czuję się zainteresowana książką ;) To już ten wiek,kiedy większość młodzieżówek do mnie nie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kompletnie nie jest to mój klimat chociaż znam wydawnictwo i sama mam kilka jego powieści. Na co dzień sięgam raczej po thrillery

    OdpowiedzUsuń
  27. Coś czuję, że mnie by się ten tytuł nie spodobał, więc odpuszczę lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałem, ale bardzo ciekawy tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Być może to skutek tłumaczenia? Ja jednak bym dała jej szansę. Ostatnio czytałam książkę, którą poleciła mi koleżanka "Oczy wilka" Alicji Sinickej. Do prawie 100 strony nic się nie działo, byłam już prawie zniechęcona, aż tu nagle bum... Wszystko nabrało takiego tempa, że nie potrafiłam się oderwać. Tak mi się spodobała, ze czytam już trzeci tom :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam wrażenie, że to nie jest książka dla mnie, gustuje w trochę innej literaturze. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmmm...dla kogo właściwie ta ksiązka jest napisana? Trudno się zorientować...

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje dzieci niezmiernie lubią takie tajemnice, które odkrywają dzieci w podobnym do nich wieku. Tej książki jeszcze nie czytały, więc chyba sprawię im niespodziankę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zsaje się,że to bardzo wciągająca lektura pełna tajemnic - i z tego powodu pewnie by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wydaję mi się, że ta książka mogłaby się spodobać młodszym czytelnikom. Wolę czytać cięższe książki lub powieści miłosne o nastolatkach.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Follow by Email

Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl