Summer Wars (Wydawnictwo Waneko)

Kiedy czyta się fajne rzeczy czas mija nie wiadomo kiedy. Już środa, a ja mam wrażenie, że dopiero był weekend. Nie wiem jak to się dzieje. Mam bardzo uporządkowany plan tygodnia, a często brakuje mi czasu. A już najbardziej nie lubię jak coś mi się wkrada i burzy cały plan dnia. Mam wtedy za mało czasu na czytanie ;-). Zwłaszcza jak czytam takie...perełki.
Wydawnictwo Waneko niezmienne mnie zaskakuje. Zawsze po przeczytaniu mangi, uważam, że nie da się wydać już nic lepszego. Po prostu już nic się nie da wymyślić. Wszystko zostało powiedziane i narysowane. Tymczasem... zawsze się mylę ;-). Po przeczytaniu Utsubory ciężko było mi się zabrać za coś nowego. Czułam niedosyt. Zabrałam się za kolejną mangę bez przekonania. Summer Wars wydawało mi się czymś dziecinnym i beztroskim. Jak pocztówka z wakacji. Zresztą tak kojarzą się okładki tej mangi. A dostałam coś... 


Summer wars

Ona jest popularna, On jest kujonem. On się w Niej podkochuje, Ona o tym nie wie. Standard. Fajnie się czyta takie historie, ale nie są jakoś specjalnie odkrywcze. Dlatego ta manga ma w sobie coś więcej. Wirtualny świat, który stoi na skraju zagłady. Problemem jest to, że gdy tamten świat się skończy to zginie również świat rzeczywisty. Skomplikowane? OZ to świat, który można opisać jako połączenie facebooka i gry komputerowej. Każdy ma tam konto, każdy gra lub załatwia swoje sprawy. Jednak stworzenia konta w OZ łączy się z przypisaniem do niego wszystkich danych, z których korzysta dany użytkownik. Oznacza to, że ta platforma ma dostęp do wszystkiego. Od podstawowych danych użytkowników, po tajne dokumenty rządowe. Wszystko bezpieczne, nikt się nie musi martwić że dane wpadną w niepowołane ręce. No chyba,  że OZ zaatakuje najlepszy wirus na świecie, wtedy może być bardzo niebezpiecznie.


To oczywiście w wielkim skrócie, bo to, co tam się dzieje to aż szkoda streszczać i pozbawiać Was możliwości przeczytania ;-)

Co mi się podoba.

No cóż mogę powiedzieć. Wydawnictwo Waneko znowu mnie zaskoczyło. Jednak da się wydać (na polskim rynku) kolejną dobrą mangę. Na początku myślałam, eeee. taka tam historia dla nastolatków. Jednak kiedy zaczęłam poznawać ten świat, przepadłam. Pomijając główną fabułę, bo jak wspomniałam wcześniej bardzo mi się podoba. W pamięci zostaną mi na pewno dwa obrazy. Podobał mi się obraz rodziny jaki przedstawia Mamoru Hosoda. Kobieta jako głowa rodu. Silna, ale nie władcza i wyniosła. Babcia, która swoją mądrością potrafiła spoić rodzinę i zmotywować do działania cały świat. Musze przyznać, że przyjemnie się czytało o takiej kobiecie. Mogę nawet przyznać, że mnie trochę zainspirowała :-). Po drugie. Bardzo podobał mi się kontrast jaki panował między paniką w OZ a światem realnym. Uwypukliło to, że wojna nie musi dziać się w świecie rzeczywistym aby była groźna i mordercza. Żyjemy w czasach kiedy brak internetu określa się mianem tragedii. Brak dostępu do informacji powoduje panikę, a zablokowanie konta w grze wywołuje niesamowitą agresję. Dlatego tak bardzo podoba mi się to, co przedstawił autor Summer Wars. Na zewnątrz nic się nie dzieje. Spokój. Nie ma bomb, ofiar, nic. Tymczasem walka trwa, a świat może za chwilę pogrążyć się w chaosie.


Kreska

Jak dla mnie bomba. Dobre proporcje, ciekawie wykreowane postacie. Może mało tu trochę dynamiczności, ale to wcale nie znaczy, że akcja toczy się wolno. Podoba mi się pomysł na awatary w grze. Także nie ma się do czego przyczepić ;-)




Dla kogo?

Dla Wszystkich! Myślę, ze dobrze będą się przy niej bawić zarówno nastolatkowie jak i czytelnicy dojrzali. Są zabawne momenty, są też takie, które trzymają w napięciu. A dodatkowo jest niesamowity klimat, więc? Na pewno spodoba się każdemu, kto po nią sięgnie.

Oryginał:          Mamory Hosoda
Rysunki:            Iqura Sugimoto
Tłumaczenie:    Anna Karpiuk
Wydawnictwo: Waneko


I tutaj znowu muszę to powiedzieć. Wydawnictwo Waneko. Znowu mnie zaskoczyło. Kiedy skończyłam czytać Summer Wars, myślę nie, nie chcę już nic czytać. To było dobre. Ale... zaczęłam czytać Posępny mononokean i znowu wciągnęło mnie w całości, ale szczegóły już za tydzień ;-)

Za możliwość przeczytania tej wspaniałej mangi, dziękuję Wydawnictwu Waneko.




Komentarze

  1. W mandze to jedynie podziwiam kreskę, bo sam rodzaj komiksowy do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że trzeba się przebić przez pierwsze mniej zachwycające odczucia, aby niejako przywyknąć, wciąż jestem na etapie przed. ;)

      Usuń
    2. Ja próbowałam kilkakrotnie, ale się poddałam i nie zmuszam.

      Usuń
    3. Pewnie, że tak, ja wciąż próbuję, teraz spory szum w temacie w blogosferze, zatem chętnie wyłapuję informacje. :)

      Usuń
  2. Ja za mangą nie przepadam, ale super, że jednak ciebie zaskoczyła ta pozycja!

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż mogę powiedzieć? Trzeba czytać

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, że w taki sposób przedstawiona jest kobieta. Bo to wcale nie jest słaba płeć 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde, jakoś nigdy manga żadna nie wpadła mi w ręce. Wiem,że są osoby, które za tym szaleją. Musze sięgnąć - może i po Summer Wars - żeby się przekonać, czy mnie "to coś" zachwyci

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam mangi, ale tez nie łątwo mnie przekonać do każdej. wole mocniejsze klimaty i mocniejsza kreskę. to wygląda na typowe wydawnictwo bez zadnych niespodzianek, ale cóż, jak wpadnie mi w ręce to wtedy zadecyduję czy warte czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie! Wydaje się, że nastolatków... A może i warto po nią sięgnąć po 30 :) A co!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre proporcje, ciekawie wykreowane postacie... ja prawdę mówiąc nie rozróżniam rysowników mangi. Wszystkie wyglądają jednakowo - Japończyków też nie rozróżniam

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam ostatnio anime i jestem teraz ciekawa jak w mandze odwzorowali ten pełen barw wirtualny świat.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nigdy nie przepadałam za mangą, za tradycyjnym komiksem zresztą też nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie. Komiks akceptowałam jedynie jako pomoc dydaktyczną.

      Usuń
  11. Fabuła tej mangi mnie nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  12. NIe są to moje klimaty, ale mam 2 koleżanki zafascynowane mangą więc im polecę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładki zupełnie nie oddają tego, co można znaleźć w środku. Ja nie mogę się przekonać do Mangi, choć wiele z nich fabularnie mnie ciekawi. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, okładka nie oddaje tego klimatu, który jest w środku!😍

      Usuń
  14. Najważniejsze, że dla Ciebie jest bomba. Dla mnie nie, nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Duzo czytam ale jakos komiks czy tez manga do mnie nie przemawia.A tak wlasciwie, to Jaka jest różnica między komiksem a manga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie tylko taka, że japoński komiks nazywamy mangą i rzadko bohater jest wyłącznie zły lub wy łącznie dobry.

      Usuń
  16. Też lubię takie pozytwyne zaskoczenia, kiedy coś wydaje się lepsze niżby się wydawało. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie też bardzo szybko ten tydzień leci. Nie przepadam za komiksami, co prawda jako dziecko je lubiłam, ale teraz nie jakoś mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Umnie córka uwielbia mangi. Dodatkowo pięknie rysuje 😉

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam w swoich rękach mangi :D Muszę w końcu doświadczyć czegoś nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Co rusz, trafiam u tutaj na jakieś perełki, które mnie przyciągają. Mangi jeszcze nie czytałam, ale jestem coraz bardziej przekonana, iż pora to zmienić. :) Czuje, że się bym nie zawiodła. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Manga to dla mnie nieznane tereny, ale wiem komu mogę polecić Summmer Wars :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem dlaczego, ale manga mnie odpycha, chociaż wiem że łatwo się ją czyta. Niestety to lektura nie dla mnie, bo sama wolę inne książki, te bardziej kolorowe i niosące przekaz odnośnie życia jakie wiedziemy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię komiksy ale tego typu jakoś mi nie podchodzą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zupełnie nie nasz klimat, dzieci także nie przepadają

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja kuzynka jest miłośniczką mangi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety nie umiem się przekonać do mang...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ilustracje są rewelacyjne i to mi się mega w mandze podoba.

    OdpowiedzUsuń
  28. W sumie fajnie, bo dzięki Tobie poznałam kolejne ciekawe wydawnictwo. Nawet jeśli nie dla mnie - to polecę znajomym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam do nich - mają bardzo fajną (choć dość niszową) ofertę :)

      Usuń
    2. Widzę też, że podobnie jak ja cenisz sobie ład i porządek.Również nie znoszę, kiedy coś zakłóca moje plany.

      Usuń
  29. Znowu zachęciłas mnie do przeczytania tych książek jesteś nie samowita po twoich recenzjach chce je id razu czytać

    OdpowiedzUsuń
  30. Sympatycznie, kiedy dajemy się mocno w coś wciągnąć. Manga zdobywa popularność. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Manga to nie jest moja bajka, ale znam bardzo wiele osób, które ten gatunek uwielbiają i się w nim zaczytują.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kobieta jako głowa rodu - też mi się podoba tak koncepcja :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś interesowałam się mangą, ale teraz to już chyba nie moja bajka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Manga to jednak nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  35. Oglądałam film, nie myślałam o książce. Na pewno będzie wspaniałym wprowadzeniem do mang, kiedy przyjdzie na to czas. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Choć manga jest co raz bardziej popularna, to ja jakoś nie mogę się do niej przekonać :( Jedynie zawsze podziwiam kreskę

    OdpowiedzUsuń
  37. No nie, manga nadal nie :) nawet jeśli historia jest bardziej zagmatwana niż standardowo :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawa ta manga :-) Ale to chyba raczej dla młodzieży :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mało czytam mange ale zachecasz bardzo Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  40. Dawno nie mialam mangi w rekach

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj ina nie lubię jak moje plany ulegają nieprzewidzianym zmianom. Jadnak od kiedy w naszym życiu pojawił się syn zaczynam się do tego przyzwyczajać haha

    OdpowiedzUsuń
  42. Widziałam to ostatnio w księgarni. Nie gustuję w tych komiksach. Dla fanów tak...

    OdpowiedzUsuń
  43. Zawsze omijałam tę tematykę.
    Znam kogoś kto uwielbia tego typu książki.
    Pomyślę o prezencie. Może będzie to miła niespodzianka.
    Pozdrawiam!
    Irena-Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  44. To nie jest moja bajka ale wielu na pewno się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  45. Widać, że lubisz mangę :-) Z taką pasją napisany wpis,
    że aż zachęca by samemu przeczytać i obejrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Piszesz o tym z wielką pasją, myślę, że zarazisz wiele osób zapałem i miłością do mangi.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja niestety nie jestem fanka mangi :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie przepadam za manga :) Ale widzę, że Ciebie wciągnęło :) Pozdrawiam w Dniu Kobiet - Najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mój jedyny kontakt z mangą wiązał się z uwielbieniem dla Czarodziejki z Księżyca! Podoba mi się jednak kreska Summer Wars i chętnie sięgnęłabym po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mnie jak wciągnie książka to nie mogę przerwać jej czytać i nie wazne wtedy że cała noc zarwana :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Mangi nigdy nie czytałam, za to oglądałam dużo anime...

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak już wcześniej skomentowałam, nie jestem fanką mang. Jednak kreska w tej jest przepiękna! Muszę polecić ją mojej koleżance dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak widzę takie okładki to od razu mi się z dzieciństwem i Czarodziejką z Księżyca :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Muszę zerknąć na ofertę tego wydawnictwa, skoro mają takie ciekawe mangi :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Follow by Email

Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl