Róża na tropie kolejnej przygody! Róża na tropie. Poszukiwanie lirogłosa srebrzystego

 Dzień dobry w wtorek. Za oknem jesień w pełni, więc najwyższy czas zakopać się w lekturach. A że dodatkowo to czas długich wieczorów i przeziębień (tak jak w naszym przypadku). To nie ma na to lepszego lekarstwa niż książki, nie sądzicie? Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić super książkę dla dzieci, idealna na jesienną aurę 


Róża na tropie. Poszukiwanie lirogłosa srebrzystego.

Różę miałam okazję już Wam przedstawić. Rezolutna dziewczyna bardzo ciekawa świata razem ze swoim przyjacielem - myszką Rupertem rozwiązują kolej zagadki. A że główną bohaterką chce zostać korespondentka specjalna to zawsze trafiają im się naprawdę wyjątkowe historię. Tym razem kusza znaleźć ptaka, w którego istnienie nie wierzą nawet ornitolodzy! Czy im się uda? Na pewno spróbują dokonać tego odkrycia 😉.

Róża na tropie to pełna humoru i zagadek opowieść o dziewczynce ciekawej świata. Dlatego każda jej przygoda to emocjonująca historia. Kiedy Róża trafia na statek aby opisać fascynująca historię krewetek, wiadomo że to to tylko przykrywką dla naprawdę ciekawej akcji, pytanie tylko, co się za tym wszystkim kryje 😉.

Będzie ciekawie, emocjonująca i wciągająco. A odkrycie tajemnicy lirogłosa srebrzystego pokarze się.... Bardzo pouczające!





Zgarnąć z półki?

Tak! Przystępna, ciekawa i emocjonująca. Bardzo polecam! 

A jeśli szukacie innych, cudownych książek dla dzieci, polecam zajrzeć do TANIEJ KSIĄŻKI.



Płoń, Czyli fantastyka w najlepszym wydaniu!

 Dzień dobry w poniedziałek. Za oknami piękna jesienna pogoda i aż chce się spacerować. Te żywe, płomienne kolory. Zupełnie jakby smoki zadbały o dekoracje. A jak już jesteśmy przy smokach...


Płoń. Patrick Ness.

Za każdym razem kiedy zasiadam do jakiejś nowej fantastyki mam wrażenie, że nic mnie nie nie zaskoczy, nic mi się już tak bardzo nie spodoba, nie znajdę nic oryginalnego w kolejnej powieści fantasy. I trafia się taki Patrick Ness, który porywa mnie swoją historią od pierwszej do ostatniej strony.

Jest smok w tej historii i mi by to już wystarczyło, ale tak naprawdę Kazimir to tylko wisienka na torcie, bo znajdziecie tu wszystko, siłę, moc i (paradoksalnie) zwykłe ludzkie dramaty. Połączenie doskonale, od którego nie można się oderwać. A wszystko zamknięte w historii pewnej rodziny, która boryka się z problemami finansowymi. Aby jakoś się z nich wykaraskac Sara i jej ojciec postanawiają wynająć tanią siłę robocza- smoka. Szybko okazuje się, że nowy pomocnik przyniesie rodzinie nie tylko korzyści gospodarskie, ale...

No i znowu mogłabym Wam opowiadać o tej książce i opowiadać, bo co chwilę przypomina mi się coś ciekawego, ale to jedna z tych historii, której nie warto opowiadać, warto samemu ja przeżyć 😉

Zgarnąć z półki?

Jak dla mnie to jedna z lepszych fantastycznych książek tego roku! Dlatego jak najbardziej polecam!

Jak powstaje dziecko? Edukacja seksualna w domu

 Dzień dobry w piątek. Jak miną Wam tydzień, bo i jakoś tak szybko i męcząca. Ale to chyba ta jesienna aura sprawia, że ciągle czuję się zmęczona.

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować bardzo ważny tytuł, który powinien znaleźć się w każdej dziecięcej biblioteczce. Dlaczego? Bo opowiada o bardzo ważnych aspektach naszego życia - poczęciu i narodzinach.


Jak powstaje dziecko?

Kiedy widzę i słyszę to, o czym chcą uczyć nasze dzieci na edukacji seksualnej, włosy stają mi dęba ostatnio czytałam bardzo mądry tekst na ten temat, w którym autorka udowadnia, że osoby które najgłośniej krzyczą, że edukacja seksualna jest nauka uprawiania stosunków płciowych są najlepszym przykładem na to, że taka edukacja jest potrzebna. Nie możemy bać się tych tematów, bo potem okazuje się, że dziwnym trafem wzrasta odsetek nastoletnich rodziców. Jedno ciągnie za sobą drugie, a edukować dzieci i tak musimy sami... Ale jak tu rozmawiać z latoroślami na tak zawiłe tematy? Na pewno przydadzą się odpowiednie pomoce naukowe.

Jak powstaje dziecko to świetlna lektura aby zaznajomić się z tym tematem. Co ciekawe sam temat rodzicielstwa został tu rozbudowany i możemy zobaczyć jak wyglądają różne modele rodziny. Nie tylko te... Oczywiste.

Jest też oczywiście opisany sam proces tworzenia, że tak powiem i tu warto zwrócić uwagę, że dla dzieci aspekt nagości, czy narządów płciowych NIE MA związku z seksualnością, dla nich jest to po prostu część działa. Dlatego nie powinno się omijać tego tematu, uwazając go za wstydliwy, czy niedpowiedni.







Zgarnąć z półki?

Tak jak wspominałam Wam już wcześniej, uważam to za pozycję obowiązkowa i potrzebna. Dlatego szczerze polecam!

Dawno temu w telewizji, czyli lata 90 na polskich ekranach.

 Dzień dobry w deszczową środę. Taka pogoda sprawia, że nostalgia sama nasuwa się na myśl, dlatego dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować ciekawa propozycje od Wydawnictwa Literackiego.



Dawno temu w telewizji.

Wychowałam się w latach 90, więc wszystko, co jest związane z tamtym okresem nie jest mi obce. Dlatego nie mogłam sobie odmówić lektury książki Kamila Bałuka.

Czy dowiedziałam się czego nowego i rewolucyjnego? Nie, ale miło spędziłam czas. Przypomniałam sobie kultowe polskie seriale oraz aktorów, którzy w tamtych czasach byli popularni. 

Całość ma formę wywiadów, z których możemy dowiedzieć się więcej na temat tego jak były tworzone treści telewizyjne w latach 90tych. 

Jednak jeśli miałabym być szczera to Dawno temu w telewizji ma dla mnie bardziej formę streszczenia niż wywiadu poszerzającego moja wiedzę na konkretny temat. Owszem, autor wybrał ciekawe postaci, tj Fejbusiewicz, Kawalec, czy Barciś, ale miałam wrażenie, że to tylko kolejny raz odrodzone wypowiedzi, a nie nowe, ciekawe informacje.

Z drugiej strony do tematu kultowych lat 90ttch powraca się tak często, że trudno dodać coś nowego, a przedstawiony obraz jest tak doklanyz , że nie ma czego dodawać.

Niemniej jednak lektura Dawno temu w telewizji jest przyjemna w odbiorze.

Doszukalam się informacji, że autor stworzył podcast o tym samym tytule, ale nie wiem jaki związek ma z książką, czy jest to uzupełnienie, czy może spisane treści, które Kamil Bałuk opublikował jakiś czas temu w internecie

Zgarnąć z półki?

Tak jak Wam wspominam ta książka jest naprawdę przyjemna w odbiorze. Patrząc na nią przez sentymentalny pryzmat, nie mogę odmówić jej rzeczowości i realności. Dlatego mogę śmiało polecić ja wszystkim który mają ochotę na taką podróż do przeszłości 

Wodne przygody. Zwierzęta w górach.

 Dzień dobry we wtorek. Dzisiaj aż miło popatrzeć za okno. Złoto, pomarańczowo,, zielono i czerwono. Pięknie. Aż chce się iść na spacer!

Dlatego postanowiłam przedstawić Wam dzisiaj kolejna odsłona serii wodne malowanie od Harper Kids.


Wodne przygody. Zwierzęta w górach.

O tej serii już Wam wspominałam. Idealna dla dzieci, ciekawa, prosta w przekazie i kolorowa. Czego chcieć więcej? A no tak, dochodzi do tego jeszcze zabawa z wodą. Ideal po prostu 😉. Zresztą, sami zobaczcie




Podoba mi się to, że oprócz malowania są jeszcze dodatkowe zadania. Trzeba znaleźć jakieś konkretne zwierzę, policzyć te, które występują w stadzie. Idealna rozrywka na jesień wieczory, prawda ?

Zgarnąć z półki?

Jesteśmy teraz na etapie lekcji. Klara codziennie ma coś zadane, a Janek po prostu się nudzić. Dlatego w takiej sytuacji siadamy wspólnie przy stole i obydwoje mają coś do roboty. Potem oczywiście Klara dołącza do brata 😉. Dlatego jak najbardziej polecam tę serię!

Tolkien. Recenzja biografii mistrza fantastyki.

Dzień dobry w poniedziałek. Za oknem typowo jesienna aura, więc czas na odpowiednie, jesienne lektury. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować biografię idealna na tę porę roku 


J.R.R. Tolkien. Biografia.

Coraz częściej udaje mi się sięgać po tego typu książki. Chociaż jestem wielką fanką fantastyki, trochę ciekawi mnie też i prawdziwe z realne życie. Dlatego korzystając z okazji sięgnęłam ostatnio po wydana przez Zysk i ska biografie jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców gatunku. Czy najlepszego, nie mi oceniać 😉.

Warto już na wstępie zauważyć, że jest to kolejne wydanie biografii poraz pierwszy wydanej w 1977, w której Humprey Carpenter miał dostęp do wszelkich wspomnień Tolkiena, ponieważ po prostu podczas pisania książki, mógł z nim (Tolkienem) o wszystkim rozmawiać. Nie dziwi więc fakt, że biografia cieszy się niesłabnącą popularnością i Zysk i Ska zdecydowali się na nowe wydanie.

Muszę tez od razu powiedzieć Wam, że Tolkien nie jest moim ulubionym autorem. Doceniam jego talent kunszt. Znam jego twórczość, ale na mojej liście plasuje się dość daleko za podium. Mimo to chciałam poznać jego historię i powiem Wam szczerze, że dzięki tej biografii nie tylko lepiej można zrozumieć jego twórczość ale i po prostu poznać go jako człowieka. Okazuje się bowiem, że autorzy mają też swoje prywatne życie, w którym nie ma miejsca na książki. Naprawdę!





Zgarnąć z półki?

Muszę przyznać, że to naprawdę ciekawa lektura, zarówno dla osób znających twórczość Tolkiena jak i takich, które dopiero odkrywają świat klasycznej światowej fantastyki. Już nie wspominając o fanach biografii 😉, Polecam

Niesamowity spacer - Rzeka. Akademia Mądrego Dziecka.

 Dzień dobry w sobotni poranek. Tyle się u mnie ostatnio dzieje, że nie wyrabiam na zakrętach. Dlatego postanowiłam wrócić do sobotnich i niedzielnych wpisów. Jest tyle książek, które tylko czekają zeby je Wam przedstawić!

Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam najnowszy tom z serii Niesamowity Spacer. Tm razem wybierzemy się nad Rzekę i przekonamy się jak różnorodne jest to miejsce.



Niesamowity spacer - Rzeka. Akademia Mądrego Dziecka.

Chociaż moje dzieciaki są już całkiem spore to nadal uwielbiają tę serię. Jest kolorowa, urocza, prosta w przekazie, ale przy tym bardzo interesująca. Dzieciaki ją uwielbiają i nic dziwnego, sami zobaczcie jaka jest cudowna :-).






Zgarnąć z półki?

Co do tej serii nigdy nie mam co do tego żadnych wątpliwości! POLECAM

Nowy magazyn Monster High już w kioskach.

 Dzień dobry we wtorek. Poranki już mroźne i dzisiaj musiałam już wyciągnąć mój cieplejszy płaszcz. A jak u Was, też tak zimno?

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować najnowszy magazyn Monster High, w którym znajdziecie mnóstwo fajnych rzeczy!


Monster High.

Nie jest to moja ulubiona bajka, ale moja córka ją lubi. Ostatnio okazało się też, że jest bardzo pouczająca, bo rozmawiając o nietoperzach, Klara doskonale wiedziała co to jest echolokacja i kto jej używa. Dlatego, póki co nie mam nic przeciwko tej animacji (chociaż na moje oko trochę łagodzi wizerunek potworów 😉). Wracając do tematu, w kioskach pojawił się najnowszy numer magazynu Monster High, w którym możecie znaleźć ciekawe historie, inspirujące pomysły i dużą dawkę ulubionych bohaterów. Czy może być lepiej? Sami zobaczcie.








Zgarnąć z półki?

Monster High jest już można powiedzieć kultowe, bardzo popularne wśród dziewcząt. Dlatego każdy nowy numer spotyka się z wielką aprobatą ze strony młodzieży. Dlatego nie mogę nie polecić. Lektura to sama przyjemność 😉

Elizka nie jest straszydłem, czyli czego nie powinniśmy się bać.

 Dzień dobry po wyborach! Jak Wam się spało ;-). Bo ja jako członek komisji wyborczej nie spałam wcale! i chociaż byłam totalnie zmęczona i nie do życia muszę powiedzieć Wam, że jestem z nas wszystkich dumna, że tak tłumnie ruszyliśmy na wybory. Nie ważne, kto na kogo głosował, ważne że w końcu świadomie decydujemy o tym, co się dzieje w naszym kraju!

Pomyślałam, że dzisiaj przedstawię Wam wyjątkową książkę, która opowiada o tym, że nie powinno się oceniać nikogo po wyglądacie. Zwłaszcza kiedy jego wygląd zupełnie nie świadczy o jego naturze. Poznajcie Elizkę.



Elizka nie jest straszydłem.

Przeglądając nowości Wydawnictwa Tatarak wpadła mi w oczy pewna książka z nietoperzem na okładce. Tytuł i pierwsze ilustracje dość enigmatyczne. Jak to nietoperz nie jest straszydłem, przecież po to jest, po to go wymyślili, żeby straszyć! No chyba, ze mówimy o prawdziwych nietoperzach, które są bardzo pożyteczne i tak naprawdę przeurocze.

Elizka jest młodym nietoperzem, który postanawia wyruszyć w świat. Kiedy trafia do wielkiego miasta okazuje się, że jest bardzo niemile widzianym goście, którego każdy próbuje przepędzić. Dlaczego? Może przez błoniaste skrzydła, a może przez sposób poruszania? Ciężko stwierdzić. Jedno jest pewne, ludzie w mieście nie chcą być jej przyjaciółmi. A przecież nietoperze są takie pożyteczne! Zjadają komary i inne owady oraz dbają o równowagę w ekosystemie. Są też wyjątkowo mądre no i urocze! Ale żeby się o tym dowiedzieć, trzeba by... no nie wiem przeczytać historię Elizki chociażby ;-) albo w ogóle zainteresować się tematem nietoperzy.

O tym właśnie jest ta książka. Pokazuje jakie naprawdę są te stworzenia i udowadnia, że największy lęk sprawiają nam rzeczy i zjawiska zupełnie dla nas obce, o których nie mamy pojęcia. A kiedy już uda nam się zaczerpnąć wiedzy na dany temat, strach znika.







Zgarnąć z półki?

Krótka, zwięzła i dostarczająca masy informacji i tematów do dyskusji. Polecam!

O psia kość, czyli czego boją się szkielety.

 Dzień dobry w piątek. Kiedy ten tydzień minął? Nie mam pojęcia. Jedno jest pewne, czas płynie zdecydowanie za szybko i zanim się obejrzałam nadszedl 15 października. Tak, tak wiem, że to dopiero za dwa dni, ale i tak nie mogę uwierzyć, że... Janek kończy 5 lat. Kiedy to minęło! A podobno to cudze dzieci szybko rosnal...

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzje ksiazki, która zaskakuje i pobudza wyobraźnię, bo czy ktoś z Was kiedyś muslal o tym czego może bać się szkielet?



O psia kość!

Okładka i autor, tyle wystarczy żeby brać w ciemno te ksiazke. Dlaczego? O okładce chyba dużo pisać. Je trzeba, sami widzicie, że jest po prostu rewelacyjna. Natomiast jeśli chodzi o autora to nic nim nie kto inny a Fromental Jean-Luc, twórca 365 pingwinów. Jednej z ulubionych książek moich dzieci. Był czas kiedy całe fragmenty historii polarnych ptaków mogłabym recytować z pamięci. Dlatego kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Tatarak zobaczyłam kolejna propocyzje od Fromental Jean-Luca, wiedziałam że na pewno po nią sięgniemy.

Fabuła.

Miasto Kościan to spokojne miejsce, w którym żyje dokładnie 1275 dusz (270 300 kości), dlatego kiedy pewnego dnia zaczynają ginąć różne części ciała mieszkańców, na wszystkich pada blady strach. Słuchy chodzą, że za wszystkim stoi pomarańczowa bestia, której nikomu nie udało się powstrzymać ani tym bardziej złapać. Dlatczego stwór porywa różne kości mieszkańców i czy uda się zaprzestać tego procederu, możecie dowiedzieć się z najnowszej książki Fromental Jeana-Luca 





Uwielbiam humor i wplatanie naukowych ciekawostek w książkach tego autora. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, że człowiek ma 206 kości. Łatwo zapamiętać, kiedy przeżywa się przygodę z mieszkańcami Kościan 😉.

Czy można bać się tej książki? 

Wydaje mi się, że nie. Chociaż występują w niej szkielety nie ma tu spodziewanej makabry i horroru.

Zgarnąć z półki?

Zaskoczyła mnie ta książka. Niby powinnam się spodziewać, że ten autor wymyśli coś nietuzinkowego, ale na takie zakończenie zupełnie nie była. Gotowa. Dlatego jak najbardziej polecam! 


Październikowy Świerszczyk już w kioskach!

 Wtorek. No dzisiaj pogoda to już totalnie przyszła i rano pokazało mi temperaturę minus jeden. Co w praktyce oznacza, że mój dzisiajszy outfit - lekka kurtka narzucona na koszulkę bardzo, ale to bardzo się nie sprawdził i było mi po prostu zimno. A U Was jak tam? Gotowi na chłodniejsze dni?

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać najnowsze numery Świerszczyka, a że w październiku pojawiły się aż 3 to jest co oglądać!



Świerszczyk. 

Co miesiąc czekam na listonosza, który przyniesie nową porcję zabawy, wiedzy i nauki. Za każdym razem jestem zachwycona i podekscytowana. A moje dzieciaki wprost nie mogą się doczekać lektury i nowych krzyżówek, więc często zasiadamy do Świwrszczyka jeszcze w butach. Zresztą, co tu się dziwić, sami zobaczcie jakie wspaniałości się tam kryją.













Zgarnąć z pólki?

Idealna rozrywka dla całej rodziny. Na każdą porę roku. Na każdą porę dnia. Oczywiście, że polecam!
Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl