poniedziałek, 10 czerwca 2019

Oby do przodu.

Dzisiaj poniedziałek, więc wiadomo, czas na nowy post ;-). Tydzień minął mi szybko, ponieważ był bardzo intensywny. W zasadzie, nie wiem do końca co się działo, ale nie zmienia to faktu, że minął bezpowrotnie. 

#fitgeekmama

Udało się zrealizować niektóre cele. Dzięki aktywnie spędzanemu czasowi, schudłam. Nie dużo, bo tylko 0,2 kg, ale i tak jestem zadowolona. Nie stosowałam diety, jadłam między posiłkami, jedyna zasada jaką się kierowałam to nie jedzenie po 18. Picie wody nie uważam za element diety, ale wypiłam jej sporo ;-). Kiedy mój mąż skończy prace w polu będę miała też więcej czasu na własne aktywności fizyczne, bo jak na razie biegam tylko za dzieciakami. 

Co do czytania i oglądania to krucho :-(. Nie zdążyłam przeczytać "Księgi zepsucia". Nie wiem, czy dobrze, czy źle. Książka jest niesamowita. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego. Klimat Dark Fantasy jest całkowicie absorbujący. Strony przelatują w mgnieniu oka, a fabuła jest porywająca. Dlatego z jednej strony się cieszę, że JESZCZE nie przeczytałam, a z drugiej, wiadomo, chciałabym wiedzieć jak to się skończy. 
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić inną książkę. Wszystko się stało Joanny Muchy wydawnictwa W.A.B. Tak, tak to dokładnie ta Pani, która była ministrem sportu i turystyki. Co do tego jak wykonywała swoją pracę piastując ten urząd, nie będę się wypowiadać. Jednak o książce mogę powiedzieć wiele. Nie często zdarza mi się czytać książki o tej tematyce. Fabuła opowiada o tym, że pewnego dnia ludzie stracili hamulce i zaczęli zachowywać jak zwierzęta. Niestety niektórym udało się to przetrwać i teraz muszą przyglądać się światu ludzkich zwierząt. Autorka bardzo plastycznie przedstawia świat. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że widzę dokument o jakimś przerażającym eksperymencie. Bardzo poruszyło mnie to, ze Joanna Mucha nie wymuszą konfrontacji między postaciami, one są po prostu nieuniknione i zupełnie naturalne. Wszystko się stało to jak dla mnie przejaskrawiony obraz rzeczywistości. W świecie, w którym żyjemy ludzie potrafią zachowywać się gorzej niż zwierzęta. Autorka wykorzystała swoje obserwacje i zamieniła je na makabryczny obraz, w którym najsilniej działa instynkt. Jest to książka, która dała mi bardzo dużo do myślenia. Przyznam szczerze, że Wszystko się stało  Joanny Muchy, wprowadziło mnie w stan zupełnej konsternacji i do tej pory wracam myślami do tej książki. 


Co do dzieci. Jak już wiecie staram się aby nie tylko miały wzór do naśladowania ;-), ale i same (w miarę możliwości) wybierały to, co dla nich najlepsze. Książką do wieczornego czytania, którą ostatnio wybierała Klara jest Miasteczko z bajki Doroty Gellner wydawnictwa Papilon. Przyznam szczerze, że jest to jedna z moich ulubionych autorek książek dla dzieci. Uwielbiam rytm jej wierszy. Dlatego z miłą chęcią czytałam tę książkę na dobranoc :-)


Dodatkowo (jak zawsze ;-)) Staram się zainteresować dzieciaki czymś innym niż ekran telefonu, czy innego urządzenia. Dlatego kiedy Klara zaczęła układać puzzle cieszyłam się niezmiernie. Sama też to lubię, więc układanie razem z nią po prostu sprawia mi przyjemność. Kiedy dowiedziałam się, że wychodzą puzzle z Puciem, to wiadomo, zamówiłam bez zastanowienia ;-) 


Moje ;-) ulubione to te niebieskie. Nie spotkałam się jeszcze z taka formą puzzli. Bardzo fajnie się je układa. Wszystko zachowane jest w temacie Pucia. Grafika jest charakterystyczna dla tej serii i wyraźna. U nas puzzle z Puciem to rozrywka przynajmniej raz w tygodniu ;-)

#cykl


Już wiem, że częste i regularne pisanie jest bardzo ważne. Na szczęście mam dużo do powiedzenia ;-). Postanowiłam wprowadzić dodatkowe wpisy w czwartki, które będą obejmowały kampanie społeczne. Będę starała się wybierać takie kampanie, pod którymi z czystym sercem będę mogła podpisać się rękami i nogami :-). Zaczęłam od #bojatakmowie. Teraz napisze dla Was o akcji #ZARAZ. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę ile jest takich fajnych akcji, które przechodzą zupełnie bez echa. Jako blogerka (gwiazda internetu/shining star/ itp ;-)) mam nadzieję, że chociaż trochę, na miarę swoich możliwości wypromuję te kampanie :-).

#inspiracje


Dziś też będzie piosenka i to nie byle jaka, tylko ulubiony utwór mojej rodziny, ale za nim do tego dojdę chciałabym zapytać o inspiracje dotyczące fanpage i instagrama. Nie ukrywam, że blog to dla mnie główne miejsce do publikacji. Jednak wiem, że dodatkowa reklama nigdy nie szkodzi. Staram się ostatnio ruszyć fanpage i chciałabym Was zapytać, co takiego publikujecie. Oczywiście oprócz postów dotyczących wpisów na blogach. Dodatkowo muszę pomyśleć nad nowym wyglądem bloga, ten już mi nie wystarcza ;-)
A teraz piosenka, którą śpiewamy o każdej porze dnia i nocy ;-)



59 komentarzy:

  1. Dużo się dzieje u Ciebie, ciekawa książka , muszę się z nię zapoznać

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie tylko tobie nie udaje się zrealizować wszystkiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam przenieść się na własną domenę i hosting🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. odchudzanie nie jest łatwe, ja ze swoją wagą całe życie mam problem

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa książka, odchudzanie nie jest łatwe
    jak się wydaje

    OdpowiedzUsuń
  6. Nauczyłem się, że lepiej patrzeć na centymetr w odchudzaniu niż wagę.
    Mięśnie są cięższe niż tłuszcz. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo jestem ciekawa tej książki Muchy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miasteczko z bajki brzmi bardzo ciekawie. Pucio już mniej, mam za dużą córkę na takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Orki z majorki tak bardzo poprawiły mi humor, dawno nie słyszałam! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam Orki :) oj jak dawno tego już nie słuchałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka o której piszesz jest mi obca, jednak bardziej zainteresowała mnie ta z klimatem dark fantasy. Dawno nie czytałam nic z tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja sporo czytam i dzieciom czytaliśmy książeczki od bardzo maleńkiego wieku i do dziś uwielbiają czytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że mogłam sobie nawet muzyki posłuchać, która Cię inspiruje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rany boskie, "Orki z Majorki" - uwielbiam tę piosenkę i często chodzę po mieszkaniu i ją śpiewam :D Sąsiedzi mają mnie już chyba dość XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko przez to, że Klara chciała żebym zaśpiewała piosenkę o Orkach... nie znałam żadnej innej ;-)

      Usuń
  15. Pucia mamy w domu i nasza mała przegląda z zainteresowaniem :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyżby ludzie zachowywali się jak... małpy? Coś czuję że mogłabym znaleźć coś dla siebie w książce Wszystko się stało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małpy to przy tych zwierzo ludziach wyższy poziom ewolucji ;-)

      Usuń
  17. Orki <3
    Z wagą mam dokładnie tak, jak Ty -.-

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja kruszyna ma dopiero 6 miesięcy, ale po ostatnich Targach Książki Pucio zagościł na naszej półce - na razie tylko oglądamy obrazki, ale już nie mogę się doczekać wspólnej zabawy z tym tytułem, bo zapowiada się wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  19. O szit... Orki z Majorki i mam cały dzień z głowy w jednym rytmie. Dzięki! Hahahahah

    Co do Picia to przewija mi się u wielu blogerek i na Instagramie. Chyba muszę w końcu po niego sięgnąć i mu się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj najpierw wypożyczyć w Bibliotece, bo znam też dzieciaki, którym nie przypadł do gustu

      Usuń
  20. Mnie przez tydzień też trochę ubyło i cieszę się z tego. Mam nadzieję, że pójdzie tak dalej :).

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o tej książce, ale jakoś nigdy nie miałam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie zeszły tydzień wprowadził w lekką konsternację, prawie nic nie udało się zrealizować z tego, co zamierzałam. Trzeba będzie nad tym popracować. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miasteczko i Pucio mamy i polecamy

    OdpowiedzUsuń
  24. Pucio to już znana marka ;) Miasteczka nie znam, ale wiersze Doroty Gellenr faktycznie rytmiczne i fajne!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam pojęcia, że Pani Joanna Mucha napisała książkę, z ciekawości chyba po nią sięgnę :) A puzzle z Puciem są genialne, my też je uwielbiamy i często układamy, choć teraz przy tej pogodzie częściej wybieramy aktywności na świeżym powietrzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak my, nie wyobrażam sobie siedzenia w domu w taką pogodę

      Usuń
  26. Uwielbiam twórczość pani Doroty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Odpowiedzi
    1. Seria cieszy się wielkim powodzeniem, nie tylko wśród młodych czytelników, ale też rodziców. :)

      Usuń
    2. Pucio cieszy się tak wielkim powodzeniem, że nie doczekał się tłumaczenia na różne języki

      Usuń
  28. Książki super, tylko skąd wziąć czas na ich przeczytanie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się staram czytać codziennie, nawet po parę stron, ale zazdroszczę ludziom, którzy mogą czytać więcej ;-)

      Usuń
  29. Powiem ci, że nie spodziewałam się, że pani Joanna Mucha zdoła stworzyć coś takiego, co wywoła u czytelnika pozytywne emocje. Poruszyła ona dość trudny temat, bo nawet bez tej książki można zauważyć, że wielu ludzi zachowuje się jak zwierzęta i możemy się temu przyglądać z przerażeniem w oczach. Tak czy siak, zainteresowałaś mnie tym tytułem i będę go miała na uwadze.
    Co takiego publikuję na fanpage? Prócz linków do najnowszych wpisów czy zdjęć, pojawiają się również zapowiedzi, luźne reklamy konkursów oraz Book Tour'ów, to jeszcze zdarza mi się wrzucać luźne przemyślenia albo... memy. Sęk w tym, by nie przedobrzyć, bo ludzie raz są aktywni, a raz milczą, albo uciekają, bo nie organizuje się konkursów. To trochę przykre, ale nic na to się nie poradzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, Joanna Mucha właśnie tak to wszystko opisała, być może książka nie jest aż taka dobra jak mi sie wydanie, ale mi się podobała ;-)
      No właśnie, chcę pozyskać nowych fanów, ale nie chcę spamować byle czym ;-)

      Usuń
  30. Zazdroszczę regularności w pisaniu. Mnie to frustruje, a właściwie frustrowało. Odkąd dałam trochę na luz i nie czuję presji, siadam do klawiatury z większą przyjemnością i lekkością. Niemniej z pewnością regularność jest jednym z wielu kluczy do sukcesu. Utrata wagi, nawet mała, to kolejny krok naprzód do osiągnięcia celu (bo pewnie jakiś sobie wymyśliłaś). Co do książek zaś... U mnie rośnie górka, ale w tym upale po pracy jedyne na co mam ochotę, to NIC. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój plan dnia wygląda tak, że zawsze znajdę czas na tę parę stron, ale wcale się nie dziwię, ze po pracy NIC zajmuje Ci caly wolny czas ;-)

      Usuń
  31. zaciekawiła mnie 'Wszystko się stało', chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Naszemu maluchowi podsuwamy wiele książek, ale jakoś ciągle na topie jest Brzechwa. To najlepiej świadczy o ponadczasowym przesłaniu tych wierszy, przecież my też wychowaliśmy się na tym autorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja Go przerabiałam, czasami czytałam tylko swoje ulubione ;-) chyba wiem, co będziemy dzisiaj czytać :D

      Usuń
  33. Każda, nawet najmniejsza zmiana to sukces. Najważniejsze, że waga spadła a nie wzrosła ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo dobrze, ze starasz sie odciągnąć dzieci od tv, komputera i innych technicznych zabawek. I ze starasz sie je zafascynowac innym swiatem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będziemy na bieżąco z najnowszymi bajkami, ale jakoś przeżyjemy ;-)

      Usuń
  35. Zaintrygowałaś mnie tą książką Joanny Muchy, wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  36. My również uwielbiamy gry familijne i staramy się grać w każdej, wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. uwielbiam grać w gry planszowe

    OdpowiedzUsuń
  38. 0,2 to niestety zbyt małe odchylenie, aby traktować to jako zrzucenie wagi:( ale to dobry przejaw! Ja odrzuciłam podjadanie między posiłkami. To okropny nawyk, którego trzeba szybko się wyzbyć. Picie wody jest jak najbardziej elementem diety, ale podobnie jak Ty, nie traktuję tego tak. To powinien być styl życia :) trzymam kciuki za kolejne zgubione cyferki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Oo dużo się dzieję u Ciebie :) Oj odchudzanie to ciężka sprawa, dlatego ja na to nie patrzę już tak po prostu jem mniej i teraz lato to aktywniej się spędza czas więc da się przeżyć. O pograłabym sobie w planszówkę już dawno tego nie robiłam.
    Życzę ci wszystkiego dobrego i tak trzymaj nie poddawaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam książki wydawnictwa Papilon ;) seria z Puciem też ma swoje zasłużone miejsce u nas

    OdpowiedzUsuń
  41. Swego czasu dość głośno było o Wszystko się stało, ale muszę przyznać, że mam mieszane uczucia względem tego tytułu, raczej po niego nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Używaniec

Holendrzy to naprawdę sprytni i obrotni ludzie. Bardzo podoba mi się ich infrastruktura. Jeżdżąc rowerem nie czuję tej nienawiści od strony...