Adou. Siła mutantów.

 


Chcesz utrzymać porządek na biurku. To rozwiązanie dla Ciebie!

 Dzień dobry w poniedziałek. Jak Wam minął weekend? Bo ja już nie pamiętam, że był. Kończę właśnie parę projektów i absorbują one moj cały czas. Jeszcze trochę i wszystko wróci do normy.

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać idealna rzecz, która nie tylko pomoże utrzymać porządek, ale również urozmaici wnętrze.


Mata winylowa na biurko.

W matach winylowych jestem zakochana już od dawna. Do tej pory jedna z nich służy mi na biurku do pracy. Uwielbiam te fakturę, wzór i jej użyteczność i chyba wymienię ja dopiero z biurkiem 😉. Wyleje mi się coś (a zdarza się czasami) nic nie szkodzi, zaraz wytre. Walają mi się obierki z ołówka? Zgadnę ręką i nie będzie po nich śladu. Mogła bym wymieniać tak jeszcze długo, bo mata winylowa faktycznie ratowała mnie parę razy z opresji. Dlatego urządzając pokój Klary od razu pomyślałam o tym, że jej taka mata też na pewno sie przyda. Moja córka jest bardzo kreatywną dziewczynka z milionem pomysłów na minutę. Tu koloruje, tu wycina, tu coś przykleja, tu w między czasie czyta lub tworzy komiks. Nie nudzi się. Jej biurko jest tego doskonałym przykładem. Kiedyś było jednokolorowe. Teraz można na nim znaleźć całą gamę barw. 
W matach winylowych fajne jest to, że możemy wybierać w kolorowych, wzorach i rozmiarach. W przypadku Klary wybór był prosty. Uwoelbia koty i od razu wiedziałam, że jej się spodoba. Mata idealnie pasuje na rozmiar uniwersalnego biurka dziecięcego. Jest zrobiona z wytrzymałego materiału (jak sama nazwa wskazuje 😉) a jej struktura pozwala na szybkie odświeżenie. Mi więcej do szczęścia nie trzeba.



Zgarnąć z półki?

Zawsze wszystkim i każdemu z osobna będę polecać maty winylowe. Ich zalet nie ma końca. Począwszy od samego wyglądu, po bardziej praktyczna stronę. Uważam, że Taka mata sprawdzi się nie tylko na biurku w dziecięcym pokoju, ale również (sprawdzone) na stole kuchennym, czy stoliku kawowym. Polecam spróbować. Sami zobaczycie, że się zakochacie.

Starszy pan i kot 12. Czyli koci świat pełny skrajnych emocji

 Dzień dobry w czwartek. Jak Wam minął ? Bo mi bardzo emocjonująco. Najpierw przepisowo 8 godzin w pracy, a potem czekało mnie niespodziewane spotkanie z Martyna i Paulina z Pojedztam.pl. Bylo super! Za to (no i parę innych rzeczy 😉) lubię prowadzenie bloga - daje on różne możliwości.

Wracając jednak do tematu wpisu. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam najnowszy tom przygód Fukumaru. Kota pewnego Starszego pana, którzy razem codziennie stawiają czoła samotności, wykluczeniu i smutkowi. Ciekawi, jakie emocje odkryli tym razem? Zapraszam do lektury.


Starszy pan i kot. Tom 12.

W Fukumaru jestem zakochana od początku, więc nie będzie to dla Was zaskoczeniem, że lektura poraz kolejny sprawiła mi wielką frajdę i przyjemności. W 12 Tomie serii poznajemy nowych bohaterów oraz ich losy. Pan Kanda zakłada sobie profil w mediach społecznościowych dzięki czemu poznaje innych wielbicieli kotów, a co za tym idzie... Nowych przyjaciół. Jest tu parę wzruszających zwrotów akcji, historii o pośwoeceniu i bezgranicznym zaufaniu. No i do tego jest jeszcze Fukumaru, który to wszystko ozdabia kocim elementem, który sprawia, że nie można oderwać się od tej historii. 






Zgadnąć z półki?

Jest to jedna z bardziej uroczych i mądrych historii jakie ostatnio czytałam. Dzięki Fukumaru lepiej poznajemy świat ludzkich emocji. Za każdym razem, z każdym kolejnym tomem mam wrazenie, że ten kot pokazuje nam więcej o nas samych niż sami jesteśmy w stanie zauważyć. Polecam.





Najnowszy numer krainy lodu już w kioskach!

 Dzień dobry we wtorek. Za nami kolejny letni dzień. Odpoczywacie? Jakiś urlop? Ja póki co nie planuje, bo jak dowiedzieliście się z poprzedniego posta. u mnie trwa remont ;-)

Dzisiaj chiałaym Wam pokazać najnowszy numer magazynu Kraina Lodu od Egmontu, w którym będziemy mogli zobaczyć galopującego Olafa. Naprawdę. Zresztą sami się zaraz przekonacie.

 


Kraina Lodu.

Popularnej tej konkretnej bajki z wiekiem wcale nie maleje, a z tego co wiem Disney już planuje kolejną część przygód tych dwóch niezwykłych sióstr. Jak widać marketing działa bez zarzutów i ciągle jesteśmy otaczani motywami z tej bajki. Dlatego z wielką przyjemnością zasiadam do kolejnych numerów czasopisma o tej tematyce. A przepraszam to dzieci zasiadają... po tym jak sama skończę przeglądać ;-).
Zresztą sami zobaczcie ile tu wspaniałości.









Zgarnąć z półki?

Jak dla mnie to niezbędnik każdego wakacjowicza. Odrywa nas od wakacyjnej nudy, a dodatkowo poznajemy nowe przygody ulubionych bohaterów. Dla mnie super! POLECAM


Ponadczasowy i zawsze modny dodatek do mieszkania!

Dzień dobry w poniedziałek! Zaczynamy kolejny piękny tydzień. Czy będzie piękny, zobaczymy, ale tego sobie i Wam życzę ;-). Wakacje w pełni, dzieciaki zażywają słodkiego lenistwa, a jak mam tyle pracy, że... wymyśliłam sobie jeszcze remont. A co się będę nudzić ;-). i o ile cześć hm... fizyczna w większości spada na mojego męża ;-) tak jak wzięłam się za wystrój. Nie jest łatwo pogodzić nasze gusta, ale w paru kwestiach jesteśmy zgodni. Dlatego postanowiłam pokazać Wam dzisiaj klasyczny, ale i niepozorny dodatek, który urozmaici każde wnętrze. Mowa oczywiście o zegarkach.



Chociaż technologia w naszych czasach jest bardzo rozwinięta i zegarek mamy nie teraz nie tylko na ścianie, ale i na ręce, czy w telefonie, nie wyobrażam sobie jednak pomieszczenia bez tej praktycznej ozdoby. Dlatego w każdym pokoju mamy zegar na ścianie. Dlaczego więc zdecydowałam się na kolejny?

A kto powiedział, że na ścianie może być tylko jeden ;-). A tak serio to przekonała mnie forma i jakoś wykonania. Miałam już parę razy wypróbowywać produkty z Wallfluent.pl i wiem, że nie można im nic zarzucić. Dlatego widzą tę przecudowną i uroczą krówkę od razu się zakochałam.

Jak widzicie wykonanie jest solidne. W zestawie od razu mamy też baterię. Martwiłam się trochę o widoczność wskazówek (białe na białym tle), ale jest dobrze widoczna i dobrze spełnia swoją funkcję.



Jeszcze nie zdecydowałam gdzie umieszczę ten zegar, ponieważ remont jest u mnie w pełnym rozkwicie, ale powiem Wam, że taka krówka bardzo motywuje do szybszych działań. W końcu... czas ucieka ;-)



Zgarnąć z półki?

Dla mnie akcesoria do wnętrz od wallfluent.pl  są zawsze godne polecenia. W swoim asortymencie mają nie tylko zegary, ale i maty winylowe, czy obrazy. Sami zresztą zobaczcie, a ja już szykuję dla Was kolejny pomysł na upiększenie wnętrz Waszych domu. Szczegóły już w przyszły poniedziałek :-).


Walkirie kresu dziejów. Nieoczekiwany zwrot akcji!

 Dzień dobry w czwartek! Przed nami weekend. Jakie macie plany? Bo ja jak zwykle... Intensywne 😉 ale zanim to nastanie mam jeszcze parę rzeczy do ogarnięcia. Na przykład chciałabym Wam zaprezentować najnowszy tom walkirii kresu dziejów, gotowi ?



Nowy numer magazynu Kraina Lodu już w kioskach!

 Dzień dobry we wtorek. Jakoś uciekają mi te dni nie wiem kiedy. Niby są wakacje, a ja mam wrażenie, że mam jeszcze mniej czasu niż wcześniej. Też tak macie?

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać najnowszy numer magazynu Kraina Lodu. Gotowi, zapraszam na recenzje.



Kraina Lodu 6/24.

Może ja jestem zabiegana, ale dzieciaki mają przecież wakacje i po pierwszych dniach euforii zaczyna im się po prostu nudzić. Na ratunek przyszła nam ostatnio Kraina Lodu, magazyn w którym dzieciaki znajdą nowe przygody ulubionych bohaterów, gdy i zabawy zajmujące sporo wolnego, wakacyjnego czasu. No czego chcieć więcej. Aaaaa no tak, zapomniałam, że są jeszcze prezenty niespodzianki dołączone do tego numeru. Sami zobaczcie jakie cuda 








Cudowności prawda? 

U nas bardzo sprawdziła się gra planszowa. Dzieciaki czekały na taką rozrywkę i sporo czasu przy niej spędziliśmy. Ale jak widzicie to nie jedyne atrakcje tego wydania.

Zgarnąć z półki?

Tak. Moim zdaniem to idealny pomysł na wakacyjną nudę. Polecam.

Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl