Jak zostać konsultantką Avon?

Kosmetyki Avon są znane i lubiane. Co sprawia, że są tak popularne? Oczywiście jakość, ale kiedy cena jest przystępna to taka oferta kusi dwa razy bardziej ;-). A co jeśli powiem Wam, że możecie zaoszczędzić na zakupie kosmetyków marki Avon i jeszcze zarobić? Jak zostać konsultantką AVON? wystarczy zarejestrować się na stronie i cieszyć się zniżkami do 45% oraz super pakietem powitalnym. Koniecznie sprawdźcie najnowszy katalog i sami się przekonajcie ile cudowności można tam znaleźć :-)

Ubranka.

 Środa. Dzisiaj wyjątkowy dzień. Dzisiaj moje dzieciaki mają występy z okazji dnia mamy i taty. Coś czuję, że będzie masa wzruszeń. Nie mogę się doczekać!

Niesiona falą emocji postanowiłam zaprezentować Wam dzisiaj kolejną fantastyczną grę, ale nie byle jaką! Ta gra ma chyba milion lat! Albo to mi tylko tak się wydaje... ;-).


Puzzle magnetyczne. Ubranka.

Z tego co pamiętam była ona obiektem westchnień niejednego przedszkolaka (za moich czasów). Pamiętacie te grę? W latach mojej młodości to był hit. Każdy chciał to mieć, każdy chciał w to grać i wiecie co? Niewiele w tym temacie się zmieniło. Puzzle magnetyczne to zawsze doskonały pomysł na prezent dla dziecka. Zwłaszcza takiego w wieku przedszkolnym, chociaż i uczniowie podstawówki mogą jeszcze skorzystać. Zasady są proste. Ubieramy chłopca i dziewczynkę. W co? A to już zależy jakie zasady przyjmiemy. Możemy ubierać je zgodnie z wylosowanymi kartami, czy może rozszerzymy zakres i na przykład nakładamy ubrania zgodnie z porami roku, czy nawet kolorem (a co!)






 Zgarnąć z półki?

Oczywiście! Ta gra była moim marzeniem w dzieciństwie, a jak wiadomo marzenia są po to żeby je spełniać. Dlatego teraz mogę siedzieć i grać. Oj to znaczy dzieci mogą, ja wcaaaale się przy niej sama nie bawię ;-).







Dzień z Minecraft (dużo zdjęć)

Wtorek. Jako, że dzisiaj rozpoczęły się egzaminy ośmioklasistów, większość szkół ma przymusowe wolne. Dlatego chciałabym Wam dzisiaj przedstawić coś, co zajmie czas młodych uczniów tymczasowo pozbawionych zajęć lekcyjnych. Zapraszam na dzień z Minecraft.


Minecraft. Matematyka. MEGAzadania.


Podobno najbardziej efektywni jesteśmy rano, dlatego najcięższe przedmioty lekcyjne powinny odbywać się rano. Zacznijmy więc od matematyki 😁.

Harper kids przygotował odpowiednią serię na tę okazję. Minecraft. Matematyka. MEGAzadania to zbiór zadań na różnym poziomie trudności. Ma to zachęcić najmłodszych do poznania fascynującego świata liczb (i nie tylko 😉). 

Zadania są różne, od bardzo prostych działań do geometrii, czy nawet algebry. Moje dzieciaki, chociaż dopiero wkraczają w świat matematyki to były zainteresowane tymi zestawami ćwiczeń, a minecraftowa tematyka sprawiła, że matematyka okazała się całkiem fajna 😉. 










Minecraft. Niesamowite kompaktowe konstrukcje.


Wymęczeni po matematyce? Czas na minecraftowe konstrukcje. To kontynuacja serii, która (przynajmniej u nas) cieszyła się wielką popularnością i wszystkie dzieciaki, które do nas przyjeżdżały z wielką pasją i zaangażowaniem przeglądały tę książkę. Dlatego bardzo ucieszyłam się na wieść o kontynuacji cyklu. 

Jako, że świat Minecraft jest praktycznie nieograniczony to i konstruowanie w nim nie ma wyraźnych granic. Dlatego takie instrukcje jak można coś skonstruować w tym świecie są bardzo pomocne. Ułatwiają nakierowanie na właściwe tory i rozwijanie własnej kreatywności.







Minecraft. Saga Stonesword. Moby rządzą!


Na koniec już spokojniej. Czas na lekturę. To również jest kontynuacja serii, która cieszy się wielką popularnością. W najnowszych przygodach Morgana, Ash, Harper, Po i Jodi towarzyszymy bohaterom w podróży pod ziemię, gdzie kolejne wcielenie Króla Przywolywaczy rośnie w siłę. Czy dzieciaki poradzą sobie z zagrożeniem? Jakie przeszkody będą musiały pokonać? I co ma z tym wspólnego kandydatura Po na przewodniczącego samorządu uczniowskiego? Jedno jest pewne, to będzie na pewno bardzo emocjonująca przygoda. 







I jak Wam się podoba dzień z Minecraftem? Jest co robić, prawda 😉.

Zgarnąć z półki?

No cóż mogę powiedzieć? Minecraft opanował trochę nasza rzeczywistość, a jeśli sympatia do tej gry i przedstawionego w niej świata ma pomóc zachęcić dzieci do nauki, konstruowania i czytania to ja nie widzę żadnych wad w takiej idei 😉.



Smok mojego taty recenzja.

Poniedziałek. Paradoksalnie moje baterie zostały naładowane i mam siłę (a nawet ochotę!) wkroczyć w nowy tydzień. 

Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić pewna wyjątkowa historię, która zajęła nam cały niedzielny poranek. Dlaczego cały? No cóż jak się czyta książkę parę razy pod rząd czas szybko leci ;-).


Smok mojego taty.

Zacznijmy od tego, że książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Skład Papieru i to już powinno wystarczyć jako rekomendacja ;-). Póki co (a mam nadzieję, że passa się utrzyma) wydają same bestselery, które nie tylko są pięknie wydane, ale również na długo zostają w pamięci czytelnika (zarówno tego młodszego jak i tego starszego 😉). Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że planują wydanie nowej książki, wiedziałam, że jest to tytuł, który można brać w ciemno. 

Tym razem możemy wybrać się w magiczną podróż z tata pewnego chłopca, który postanowił uratować małego smoka. Co go spotka po drodze? Masa przygód oczywiście! Spotka tygrysy lubiące gumy do żucia, nosorożca potrzebującego pasty do zębów, czy lwa ze zmierzwioną grzywa. Nie brzmi ciekawie? A jak Wam powiem, że jest w tej historii prawdziwy smok? Naprawdę! Spadł z nieba!





Bajkowa realność.

Chyba na tym polega magia historii wydawanych przez Skład Papieru. Bajkowe, dziecięce, ale przy tym niezwykle realne i prawdziwe. Tu zaciera się ta delikatna granica między rzeczywistością, a dziecięcą abstrakcją. Przykładem może być samo wyruszenie w podróż przez Elmera, który został do tego namówiony przez... starą kotkę. To właśnie takie połączenie sprawia, nie można się oderwać od tych książek. 


Nagrody.

Smok mojego taty to historia, która nie tylko podoba się dzieciom, ale docenili ją też dorośli. Dlatego, chociaż sama powieść autorstwa Ruth Stiles Gannett ukazala się 1948 roku to od tego czasu cieszy się niesłabnącą sympatią i popularnością. Uzyskała szereg nagród m. in. Newbery Honor Book i ALA Notable Book. Dodatkowo  amerykańskie Stowarzyszenie Edukacji Narodowej umieściło ją na liście „100 najlepszych książek dla dzieci wybranych przez nauczycieli”. Mało? To powiem Wam na koniec, że Smok mojego taty zagościł na 49 miejscu na liście dziecięcych książek wszechczasów! A tam nie trafia się bez powodu ;-).

A jako ciekawostkę powiem Wam jeszcze, że Netflix w 2018 roku ogłosić, że zekranizuje tę historie, ale niestety szczegóły nie są jeszcze znane. Także czekamy ;-)
 

Zgarnąć z półki?

Smok mojego taty to niezwykła historia. Pełna dziecięcej prostoty, realności oraz abstrakcji, która ciekawie buduje rzeczywistość dookoła. Dlatego bardzo Wam ja polecam. Paradoksalnie uważam, że to właśnie takie historie są najbardziej magiczne i właśnie to sprawia, że z chęcią się w nich zaczytujemy.

Tytuł:              Smok mojego taty

Autor:             Ruth Stiles Gannett

Ilustracje:       Ruth Stiles Gannett i Helena Perez Garcia

Tłumaczenie:   Adam Pluszka

Wydawnictwo: Skład Papieru

Premiera:        11.05.2022



Niedziela z Bingiem. Nowości książkowe od Harper Kids (dużo zdjęć)

 Niedziela. Czuję się i wypoczęta i zmęczona po weekendowych atrakcjach. Były gofry, były bajki, był Bieg Malucha, było super! A na koniec mogłam jeszcze przygotować dla Was recenzję super książek dla najmłodszych. A zatem, nie przedłużając, zapraszam do recenzji.


Bing. Książki dla najmłodszych.

Nie wiem od czego zacząć! Trafiło się dzisiaj tak, że każda z tych książek pcha się żeby opowiedzieć o niej jako pierwszej, a przecież, którąś wybrać muszę ;-). No dobrze to może zacznę od serii dla najmłodszych. Książkach z grubymi, twardymi stronami i małą ilością tekstu. 

Bing dla najmłodszych.


Bing u nas nie jest najbardziej lubianą postacią, ale sięgamy po niego w ramach alternatywy, do tego, co czytamy częściej. Dlatego bardzo się ucieszyłam, że swoją premierę będą miały nowe części serii z tym bohaterem.














Bing. Czytajmy razem.

Jesteśmy dokładnie na tym etapie czytania. Klara wszystko literuje, wszystko chce sama przeczytać. Póki co zaczyna składać słowa, więc ta książka (oprócz oczywiście Czytam sam ;-)) jest idealna na początek przygody z czytaniem.





Bing. Bajki 5 minut przed snem.

No i creme de la creme całego dzisiejszego stosiku. Bajki 5 minut przed snem to jedna z moich ulubionych serii, nie ważne, z jakimi bohaterami. Fajne, krótkie historie w sam raz na lekturę po ciężkim dni. Angażująca, ale nie trudna, ciekawa i życiowa. Idealna na te przysłowiowe 5 minut przed snem ;-).








Zgarnąć z półki?

Tak! bo czytanie to zawsze WIELKA RZECZ! ;-)







Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl