Cuda w ciele. Bajki anatomiczne.

 Dzień dobry w piątek. Za nami kolejny bardzo intensywny dzień. Dzisiaj odwiedziłam klasę Klary opowiadając im jak to jest być recenzentem książkowym. Było bardzo fajnie i już mam zaplanowane kolejne spotkanie, tym razem w grupie Janka i już nie mogę się doczekać. A Wam jak minął piątek, jakie plany na weekend?

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejna część serii Opowieści 5 minut przed snem, w której tym razem będziemy mogli lepiej poznać anatomię człowieka. Ciekawi jak bajki połączyły się z budową i funkcjonowaniem ciala? Zapraszam na recenzje.


Opowieści 5 minut przed snem. Cuda w ciele.

Mam w domu małych odkrywców, których interesuje chyba każdy temat. Anatomia też. Dlatego kiedy zobaczyłam, że Harper Kids postanowiło wydać książkę o tej tematyce, wiedziałam że na pewno po nią sięgniemy. Byłam ciekawa, co też ciekawego ma do zaoferowania taka książka. I powiem Wam, że na sporo do zaoferowania. Cuda w ciele zawiera 9 bajek o naszych narządach i zmysłach. Wyjaśnia jak funkcjonują i do czego służą. Czyta się je bardzo szybko, a treści są jasne i zrozumiałe. Sami zobaczcie.






Zgarnąć z półki?

Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie czyta się Cuda w ciele. Dzieciaki są zaciekawione, treści są dla niech zrozumiałe a jednocześnie pobudzają wyobraźnię i chęć stawiania dalszych pytań. Dlatego nie pozostaje mi nie innego, jak szczerze polecić Wam tę książkę 

Starszy pan i kot. O leczniczym działaniu kotów.

 Dzień dobry w czwartek! Przed Nami kolejny intensywny dzień. Klara ma pierwszy wernisaż swoich prac, więc emocje są wielkie. Nałożyły się na to jeszcze urodziny mojego męża, więc świętowania nie będzie końca ;-). A jak Wam zapowiada się ten czwartek?

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić najnowszy tom mangi Starszy pan i kot


Starszy pan i kot. 11

Uwielbiam tę mangę. Jest totalnie urocza, ale opowiada również o rzeczach trudnych i ważnych. Główny bohater po śmierci żony jest samotny, kiedy bierze sobie kota, jego życie ulega zmianie (to tak w skrócie). W najnowszym tomie możemy obserwować spotkanie Kendo z teściem. Okazuje się, że jest to ważna postać w jego życiu, a dzięki tym odwiedzinom możemy poznać historię miłości Kendo i jego żony. Cała manga utrzymana jest w takim dość delikatnym tonie, więc nie możemy obserwować tego, jak silne i negatywne emocje przeżywali bohaterowie podczas ważnych i tragicznych momentów w ich życiu. Obserwujemy ich skutki. A gdzie w tym wszystkim miejsce dla Fukumaru? Oh, dla niego zawsze znajdzie się jakieś miejsce. Przecież bez niego nie byłoby tej historii ;-). Fukumaru wybrał się na wizytę razem ze swoim papciem. Kiedy docierają na miejsce okazuje się, że starszy pan (jeszcze starszy pan) również przygarną kociaki. Całe stado, bo aż cztery. Jak Fukumaru dogada się z innymi, obcymi kotami i co z tego wyniknie, przekonajcie się sięgając po najnowszy tom mangi Starszy pan i kot.







W najnowszym tomie pojawia się też postać matki Kendy. Apodyktycznej i oziębłej kobiety dążącej do celu za wszelką cenę. Jestem ciekawa, czy ten wątek zostanie rozwinięty. Na pewno byłaby z tego ciekawa historia.

Zgarnąć z półki?

Jest uroczo, refleksyjnie i kotowato. Czyli idealnie ;-). POLECAM!





Tryb czytania. Minecraft. Moby w leśnym dworze.

 Dzień dobry w środę! Za nami kolejny intensywny dzień i chociaż jestem baaaardzo zmęczona, cieszę się, że dni są coraz dłuższe i cieplejsze. Zapowiada się naprawdę fajne lato.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejną cześć serii Tryb czytania, dzięki której dzieci chętniej sięgają po książki. Dlaczego? Bo opowiadają o Minecrafcie.


Tryb czytania. Minecraft. Moby w Leśnym Dworze.

Jak Wam ostatnio wspominałam, u nas nauka czytania idzie pełną parą. Nie jest to, co prawda szybkie tempo, ale mogę Was zapewnić, ze jest bardzo intensywne. A to dopiero jedno z moich dwóch dzieci się uczy ;-). Wracając do tematu serii Tryb czytania to muszę powiedzieć, że z każdym tomem jest coraz lepiej. Fabuła sie rozkręca, świat rozszerza, dzieciaki chętnie sięgają po tę książkę, ale i chętnie do niej wracają. Nie wiem dlaczego Minecraft cieszy się tak dużą popularnością, ale zauważam że im mam starsze dzieci, tym ten temat jest bardziej na topie. Kiedyś pisałam już Wam, że chcę poznać świat Minecrafta na przyszłość, bo wiem że i tak nas to nie ominie. Doczekałam się. Janek został totalnie pochłonięty przez tę tematykę (chociaż jeszcze nie miał okazji zagrać). Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że wszystko, co jest związane z Minecraftem mamy już przerobione od deski do deski.




Krótkie i interesujące treści o odpowiedniej tematyce, sprawiają że dzieci same chcą czytać książki. Sprawdziłam to na własnych pociechach, więc wiem z doświadczenia ;-). Podoba mi się pomysł łączenia nauki, zabawy i przyjemności, dlatego uważam że Tryb czytania to naprawdę dobra seria.


Zgarnąć z półki?

Tak. Myślę, że to bardzo dobra seria, po którą dzieci chętnie sięgają. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco zachęcić do lektury.

Nowy świerszczyk już w kioskach!

 Dzień dobry we wtorek! Za nami intensywny dzień, ale pogoda nie pozwala siedzieć w domu. Więc kiedy już dzieciaki padły mam chwilę żeby przedstawić Wam najnowsze świerszczyki. A muszę przyznać, że są cudowne i od nich też nie można się oderwać 😉. Sami zaraz zobaczycie.

Świerszczyk


Za każdym razem czekam na nowe Świerszczyki, bo wiem że przy nich miło spędziły czas. Jesteśmy akurat na etapie ćwiczenia czytania i pisania, więc treści w tych czasopismach po prostu pochłaniają nas na długie godziny. Zresztą, sami zobaczcie, co też ciekawego kryje się w nich tym razem.












Jak widzicie każdy znajdzie coś dla siebie. U moich dzieciaków zauważyłam wyraźną tendencję Klary do rysunków, Janka do wydania reporterskiego. Sama przepadłam w krzyżówkach ;-). 


Zgarnąć z półki?

Taaaaaak, jak najbardziej. Czas spędzony ze Świerszczykiem nigdy nie będzie stracony!

Jeleni sztylet. Słowiaństwie fantasy roku!

 Dzień dobry w poniedziałek. Dzisiaj miałam dzień wolny i naprawdę totalnie się leniłam. Było super 😉. Dlatego nie mogę narzekać na początek tygodnia. A Wam jak się zaczął?

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić książkę, która uważam za jedną z lepszych jaką miałam okazję czytać w tym roku. Jest w niej wszystko, co lubię - mitologia, magia i źli (ale dobrze wykreowani) bohaterowie. Zapraszam na recenzcje Jeleniego sztyletu.


Jeleni sztylet.

W tym roku widzę u siebie wyraźną tendencję sięgania po książki z motywami słowiańskimi. Dlatego, kiedy usłyszałam o Jelenim sztylecie, wiedziałam że po niego sięgnę. 

Bora, dziewczyna która od początku swojego życia nie ma lekko musi zawalczyć o swój upadający świat. Kiedy trafia do elitarnej jednostki poznaje jednak czym jest prawdziwy, wręcz zwierzęcy strach. Czy uda jej się przetrwać kolejna próbę? I co będzie musiała poświęcić? Na pewno warto się przekonać sięgając po książkę Marty Mrozińskiej.

Jeleni sztylet to książka osadzona w słowiańskiej mitologii. Możemy spotkać tu zarówno istoty z ludowych wierzeń, jak ich obrzędy. A Bora jest idealna reprezentantka starego świata i jego wierzeń. 

Jest mrocznie i źle. Bohaterka od początku nie ma lekko, a każdy kolejny krok na przód sprawia, że jest coraz gorzej. Chyba dlatego książkę czyta się tak szybko. Chcemy wiedzieć do jakiej granicy dojdzie Bora i jak to wszystko się skończy.

Zgarnąć z półki?

Jak dla mnie to książka zasługująca na nagrodę przynajmniej w kategorii debiut, jak nie paru innych, więc nie pozostaje mi nic innego, jak tylko ja Wam polecić  


Wiedźmag. W ukryciu.

 Dzień dobry w tę jakże piękna i wiosenna sobotę. Jak Wam mija weekend? Bo mi zupełnie inaczej niż zaplanowałam, ale nie mogę narzekać na nudę.

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować kolejny tom komiksu o pewnym wyjątkowym chłopcu, który wbrew wszystkiemu i wszystkim postanowił zostać wiedźmagiem.


Wiedźmag. W ukryciu.

O tym komiksie miałam już okazję pisać jakiś czas temu. Spodobał mi się świat wykreowany przez autorkę, bohaterowie oraz oczywiście sama fabuła. Chłopiec odstający od norm przyjętych w jego rodzinie postanawia zawalczyć o siebie. Przy okazji odkrywa rodzinna tajemnicę, która przez wiele lat była bardzo dobrze ukrywana. Jednak to nie koniec jego przygody. Przed nim jeszcze sporo barier do pokonania.

Drugi tom opowiada o tym jak Aster musi walczyć o przywilej nauki magii, a przy okazji pomóc przyjaciółce uwolnić się od uroku. Czy mu się to uda? Na pewno nie będzie łatwo. Ale co tam się stało przekonacie się dopiero sięgając po drugi tom z serii Wiedźmag.





Zgarnąć z półki?

Tak. Wiedźmag to ciekawa propozycja komiksowa z kategorii young adult. Dlatego wszystkim fanom tego gatunku polecam sięgnąć po tę historię. 

Basia i jej przyrodnicze przygody

 Dzień dobry w piątek. Koniec pracującego tygodnia nastąpił nie wiadomo kiedy i już można delektować się weekendem. Jakie macie plany, bo ja, jak zwykle ambitne 😉.

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować najnowsze przygody Basi. Dziewczynki, która na stałe zagościła na naszych półkach.


Basia i tajemnice ogrodu.

Basia jest zdecydowanie za rzadko i chociaż cała seria ma już kilkadziesiąt (ja naliczyłam ok. 40) to mam wrażenie, ze znam je wszystkie na pamięć i z utęsknieniem czekam na kolejne przygody Basi. Wszystko przez to, że Zofia Stanecka nie stara się na siłę upiększyć świata w tej historii. Nie jest cukierkowo (to znaczy jest, ale słodycze znajdywane są zazwyczaj w najdziwniejszych miejscach), jest bałagan i pośpiech, złość i smutek, a przede wszystkim jest 5latka, która chce poznać i zrozumieć otaczający ją świat.

Najnowsze tomy w serii opowiadają o przyrodzie i o tym, jak jest ważna dla człowieka. Basia z całą rodziną wyrusza do Warszawskich łazienek i dowiaduje się, jak ważna jest zieleń dla miasta.









Jak widzicie, jest też druga części Basi pt. liście. W tym tomie Basia czeka na wiasne i szuka jej zapowiedzi. Kiedy pewnego dnia znajduje liść lipy postanawia go obserwować. Jak szybko się okazuje, liść ma bardzo ciekawe życie i dzieci temu Basia może szczegółowo poznać cykle w przyrodzie. 

Zgarnąć z półki?

Basia jak dla mnie to zawsze strzał w dziesiątkę. Dobrze się ją czyta, daje miejsce do przemyśleń, a teraz jeszcze zachęca do eksperymentów! Bardzo polecam!

Walkirie kresu dziejów. Budda zbawca ludzkości.

 Dzień dobry w czwartek. Ależ ten czas leci, dopiero co były święta a tu już trzeba szykować się na wybory., Idziecie? Bo ja tak. Wychodzę z założenia, że jak można decydować to trzeba z tego korzystać.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny tom serii Walkirie Kresu Dziejów, w którym mamy niezły zwrot akcji.



Walkirie kresu dziejów 11. (uwaga spoiler)

Jak wzięłam do rąk 11 tom serii to od razu pożałowałam, że nie ma kolejnego. Sytuacja jest napięta. Dwa zwycięstwa po stronie ludzkości, trzy dla bogów. A trzeba przypomnieć, że strona,  która wygra 7 pojedynków wygrywa Ragnarok. Także zaczyna być nerwowo. Dlatego kiedy na scenę wkracza Budda okazuje się, że losy ludzkości mogą się odmienić. Walka wydaje się wygrana. Kto mógłby konkurować z Buddą? Bogiem, który wyzbył się wszelkich emocji i nie ma potrzeby udowadniania czegokolwiek. Okazuje się, że jest jeden, idealny przeciwnik - bóg nieszczęścia.

Przyznam szczerze, że zaskoczył mnie dobór reprezentantów. Budda jako przedstawiciel ludzi i bóg nieszczęść. Dodając do tego ich dramatyczną drogę do boskości i przeciwności jakie musieli pokonać, można stwierdzić, że ten pojedynek był im pisany. Ciekawe, jaki będzie finał.







Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl