ciężko jest lekko żyć

Kiedy temperatura  na dworze wzrasta do piekielnych rozmiarów ciężko jest robić cokolwiek. Można śmiało powiedzieć, że nawet mózg się topi od tego gorąca. Ciężko jest wytrzymać i w domu i na dworze, dlatego jak ochłody szukam w piwnicy ;-)

#fitgeekmama

Kolejny tydzień...kolejna porażka... 0,4 kg do przodu. Oznacza to, że odchudzam się nieskutecznie ;-). O ile samo jedzenie nie sprawia mi problemu (przyzwyczaiłam się do małych porcji oraz lekkostrawności wszystkich dań), o tyle wszystko rujnuje regularność posiłków. Zwyczajnie nie mam czasu na to żeby jeść o określonej godzinie, a potem jem cokolwiek, bo czuję już wilczy głód. Teraz ten skok wagi jest spowodowany (tak myślę) dużą ilością wody w organizmie, której piję hektolitry. Jednak są i plusy tego wszystkiego. Bardzo dużo czasu spędzam na świeżym powietrzu, jak nie spacer z Jankiem to basen z Klarą i tak na zmianę, aż do wyczerpania ;-). Lato to okres, w którym zawsze się trochę chudnie, więc to tylko kwestia czasu ;-)

Przeczytałam Księgi Zepsucia Marcina Podlewskiego wyd.Fabryka Słów. Co mogę powiedzieć... Droga Fabryko Słów, robisz to dobrze! Dawno nie czytałam tak dobrego dark fantasy. Klimat to połączenie średniowiecza, Hieronima Boscha i odrobiny Beksińskiego. Czy można stworzyć lepsze połączenie dla mrocznego klimatu?Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, bo będzie się działo! Dla mnie to zdecydowanie rok Fabryki Słów, wydali naprawdę dużo dobrej literatury fantasy, a w lipcu wychodzi nowy Wędrowycz <3. Więc jest na co czekać. 
Teraz zaczęłam Pieść o Warszawie Dominiki Tarczoń wyd. Skarpa Warszawska Nie mogę jeszcze za dużo powiedzieć, bo przeczytałam zaledwie parę stron, ale zapowiada się ciekawie. Widać, że autorka wie co robi i gdzie chce poprowadzić czytelnika


Moje dzieci są jeszcze troszkę za małe na komiksy, co nie znaczy, że nie zbieram im ich zawczasu ;-) W młodości czytałam bardzo dużo mang, dlatego wiem jaka to frajda. Nie wyobrażam sobie żeby moje dzieciaki nie korzystały z tych dobrodziejstw :-). Ostatnio miałam okazję przeczytać Strzeżcie się, Olbrzymy! wyd. Jaguar Przeczytałam na raz. Świetna historia, pełna humoru i empatii. Na pewno spodoba się wszystkim, którzy po nią sięgną. Komiks opowiada o odwadze, empatii, sprycie i przyjaźni, całość dopełnia duża dawka humoru. Czyli ma w sobie to, co gwarantuje świetną zabawę. Na pewno sięgnę po kolejny tom i jeśli się uda (bo jeszcze ich nie ma) to po następne części ;-)


Ostatnio udało mi się dorwać serię o Misi i Króliku wyd. Zielona Sowa. Słyszałam o niej trochę, ale jakoś nie byłam przekonana, czy wciągnie moje dzieciaki. W jakim wielkim byłam błędzie! Klara zakochała się w tej serii i chce żeby ją czytać nie tylko na dobranoc, ale i w ciągu dnia, co jest naprawdę dużą rekomendacją, ponieważ nie zdarza się to często ;-). Niesamowite ilustracje, fantastyczna fabuła i oryginalni bohaterowie. Wszystko to zamknięte w serii o Misi i Króliku. Na razie dostępne są 3 książki, ale coś czuję, że to nie koniec przygód tej dwójki ;-). Ja trafiłam na tę książki w Biedronce, w bardzo fajnej cenie, bo 12.99 za jeden tom, więc polecam się wybrać i poszukać :-)



#rozwój

Ci, którzy śledzą mnie na innych kanałach w Social mediach wiedzą, że ostatnio dostałam pierwszą propozycję współpracy. Nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło i trochę obrosłam w piórka ;-). Jest to propozycja, z której nie skorzystam, bo polega reklamowaniu pewnej strony z ubraniami. Uważam, że takie praktyki zupełnie nie pasują do mojego bloga, marzą mi się bardziej ambitne rzeczy :-). Jednak oznacza to, że mój blog się rozwija i coś się w końcu zaczyna ruszać :-) Propozycje współpracy oznaczają również rozwój bloga. Myślę, że w tym tygodniu, najpóźniej w przyszłym ogarnę własną domenę i hosting. Co będzie dalej, zobaczymy ;-)

#cykl

Jak już zauważyliście, zaczęłam prowadzić cykl o kampaniach społecznych. Mam jeszcze pomysły na co najmniej kilka wpisów, ale jeśli Wy słyszeliście o jakiś ciekawych kampaniach, które warto promować to dajcie znać! Na tym to właśnie polega, żeby rozpowszechniać takie akcje.  

#prywatnie

Klara kończy dzisiaj pierwszy rok przedszkola, więc oficjalnie od dzisiaj zaczynają się jej pierwsze wakacje. Oczywiście nie oznacza to przerwy w chodzeniu do przedszkola ;-). Mimo wszystko uświadamia mi to, że minęło 10 miesięcy odkąd poszła do tego miejsca. Bardzo szybko zleciało, nie mogę uwierzyć, że w ciągu tak krótkiego czasu tak bardzo się zmieniła i rozwinęła. Klara jest dzieckiem o silnym i  dominującym charakterze, nie oznacza to jednak, że nie potrafi być słodka i urocza ;-). Dodatkowo...(wiadomo) wyjątkowo inteligentna :-). Piszę to dlatego, że jestem z niej bardzo dumna, ponieważ sama potrafi dokonywać wyborów i zazwyczaj wybiera to, co sama bym dla niej wybrała, a oznacza to tylko tyle, że wybiera dobrze <3.

Komentarze

  1. Ja upały w sumie lubię, a kilka dni temu kupilismy duzy ogrodowy basen, wiec chlodzimy sie w nim skutecznie przez wiele godzin ;) Nasz Bąbel też kończy pierwszy rok przedszkola - i teraz 2 miesiące spędzi ze mną w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klara będzie chodzić w kratkę do przedszkola, chce jej zapewnić trochę atrakcji :-)

      Usuń
  2. Na upałach też się często zatrzymuje woda w organizmie i dlatego waga wzrasta.
    Serię o Misi i Króliku znamy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Ja mam z tą wodą problem. Najgorzej kiedy są upały. Rankiem nie mogę zdjąć pierścionków z paccow takie są opuchnięte!

      Usuń
    2. U mnie ten sam problem, natychmiast w upały zyskuję na objętości, a tracę na poczuciu lekkości. ;)

      Usuń
  3. Upały uwielbiam, odpowiednie nawodnienie organizmu, odpowiednie ubranie i można żyć :D Lepsze niż mrozy. Dlatego cały czas mam ochotę wrócić do Tajlandii. Napisałem nawet o tym artykuł :D https://loveisthemessage.pl/dlaczego-chce-wrocic-do-tajlandii/

    OdpowiedzUsuń
  4. A u nas zimno i deszczowo... Chociaż nie, dzisiaj tfu tfu jakoś lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No offence, bo to cytat od mojego lekarza "do 2kg to dobra kupa, a nie odchudzanie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym się miała obrażać to nie pisałabym takich rzeczy publicznie ;-)

      Usuń
    2. Może nie kupa, ale wod z pewnością. ;)

      Usuń
  6. Na szczęście dzisiaj już nie ma takiego żaru jaki był parę dni temu. Ciekawe podsumowanie. Ja za dziecka nie czytałam mang bardziej komiksy.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł z cyklem kampanii społecznych bardzo mnie cieszy, chętnie będę się w niego wgryzać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie że Klara podejmuje sama dobre decyzje. Miłego wypoczynku

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam jak jest ciepło i słonecznie, ale te upały nieźle dają mi w kość...

    OdpowiedzUsuń
  10. Upały są wykańczające! Zawsze zaszywam się w domu z książką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te upały są straszne, wystarczyło by te maks 25 stopni :p Ale w końcu lato więc trzeba się przyzwyczaić :D Zawsze mnie zaskoczysz z książkami, których jeszcze na oczy nie widziałam ;p
    Jesteś bardzo fajną osóbka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie regularne odstępy między posiłkami też bywają problemem. Teraz ułatwiam sobie sprawę popijając kefir albo sok warzywny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chyba ja tak zacznę robić, bo to nie ma co się nad sobą użalać ;-)

      Usuń
    2. Z regularnością mam właśnie największe problemy, wciąż nad nią pracuję. ;)

      Usuń
  13. Niestety, regularność posiłków to podstawa. Nasz organizm uczy się tego i wtedy nic nie odkłada na później. Ja też mam z tym problem, bo niestety - mój roczniak nie zawsze da mi zjeść o danej porze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety wiem :-( ale jak sama piszesz to wszystko przez dzieci ;-)

      Usuń
  14. Zaciekawiłaś mnie pozycją "Księgi zepsucia", a prywatnie czy mogłabym prosić o wskazówki co do własnej domeny i hostingu? Marzy mi się trochę rozkręcić bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja skorzystam z porad z tego bloga:

      https://www.p-programowanie.pl/strony-internetowe/wlasna-domena-blogspot-blogger/?fbclid=IwAR13oQtYrogCckoDVd4cA1Z0xdBknYU_-9b6OoaxBaNQ09itqd6T0gLIrEQ

      Usuń
  15. Powiem tak, nie cierpię upałów, a lato to najmniej lubiana przeze mnie pora roku.
    A wspomniane we wpisie książki ciekawe. Osobiście nie czytałem zbyt wiele dzieł ze stajnie Fabryki Słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na rynku jest tego naprawdę dużo, ale szczerzę mogę powiedzieć, że na Fabryce nie zawiodłam się nigdy ;-)

      Usuń
  16. W takim razie miłych pierwszych wakacji! A ja upały uwielbiam i mogłabym takie miec caly rok! 🙂

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas też przedszkolne wakacje i córka już rozpacza, że jak to.

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas z przedszkolem też pierwsze oficjalne wakacje ale niestety na czas wakacji trochę gorzej z uczęszczaniem. Niby można, ale odradzają.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam żadnej książki z tych o których pisałaś. Jednak z moich odchudzaniem jest dokładnie tak samo trzymanie się regularnych posiłków nigdy mi dobrze nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja komiksów nigdy nie czytałam jakoś bardzo, za to mąż w dzieciństwie lubił serię "Kajko i kokosz" Ciekawe jak nasze dzieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajko i Kokosz są tak rewelacyjni, ze i w dzisiejszych czasach znajdą czytelników ;-)

      Usuń
  21. Będzie dobrze. Ja zaczęłam regularnie ćwiczyć, jednak z posiłkami mam podobnie. Jem niewiele, natomiast tu nie mam dyscypliny. Nie mogę ustalić sobie por posiłków i jeść w określonych godzinach. Moja starsza pociecha też kończy dzisiaj pierwszy rok przedszkola. 😉

    OdpowiedzUsuń
  22. U nas w Wietnamie także upały. Powodują, że mniej się ruszamy, gdyż nawet kilkuminotowy spacer, ba nawet wyjście do pobliskiego sklepu sprawia, że wracamy cali mokrzy i to dosłownie. Zdarza się, że kilka razy dziennie się przebieramy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo Wietnam. Tam to poświęciłabym się i mogła się trochę spocić i pozwiedzać ;-)

      Usuń
  23. Również cieszę się nowym Wędrowyczem 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten tytuł i okładka <3 Byłam na autorskim spotkaniu, ma być opowiadanie o żonie Wędrowycza <3!

      Usuń
  24. Dla mnie to totalna bzdura to całe planowanie posiłków. Jem wtedy, kiedy czuję taką potrzebę, a nie wtedy, kiedy muszę. Staram się, by to były 3 posiłki dziennie, czasem dorzucę jakąś przekąskę - wyjdą 4. Staram się nie jeść po 18, nie dlatego, że biorę do siebie te wszystkie głupoty o późnym jedzeniu i tuczeniu się przez nie. Po prostu tak jadło się zawsze u mnie w domu. Po 18 jeszcze trochę się ruszam, więc mogę spalić znacznie więcej kalorii niż o 22, kiedy to rzucam się prosto do łóżka.

    Fabryka słów wydaje wiele perełek z gatunku fantastyki. Trochę wzbraniam się przed dark fantasy, bo nigdy na dobre nie trafiłam.
    Fajnie, że Pilipiuk wychodzi z nowością, może jest szansa na jakieś autorskie spotkanie z Andrzejem. Co ja zrobię, lubię tego faceta.

    Pozdrawiam i trzymam kciuki, by udało Ci się zgubić zbędne kilogramy :)

    http://tamczytam.blogspot.com/2019/06/z-caego-serca.html

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też nie jem po 18 i to nie ze względu na dietę, tylko dlatego, ze źle mi się śpi, a co do reszty no to cóż. Pewnie nie byłoby źle, gdybym tak nie przytyła, bo jak się okazuje małe skoki wagi są do ogarnięcia, gorzej jak się dodatkowo musi zrzucić zbędne kg i jest ich dużo ;-)

    Uwielbiam Fabrykę Słów, zaczynałam od Niej i mam wielki sentyment. Nie jestem w stanie wychwycić wszystkich ciekawych nowości, ale wiem, że na Fabryce nigdy się nie zawiodę i mogę kupować w ciemno ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałaś całkiem ciekawy miesiąc, oby w następnym kilogramy szły do tyłu!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dlatego w gorących krajach ludzie sa nieco powolniejsi i otępiali od gorąca, na szczescie w Polsce rzadko jest gorąco, choć ja tam wolę, żeby było za gorąco niż za zimno.

    OdpowiedzUsuń
  28. "Królik i Misia"-uwielbiamy tę serię!

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba w upały to jednak łatwiej się odchudzać, przynajmniej ja tak mam, nie jem , bo mi się nie chce...

    OdpowiedzUsuń
  30. mi ciężko po ciązy wrócić do formy ale staram się

    OdpowiedzUsuń
  31. Posiadam Strzeżcie się, Olbrzymy! i może nawet się skuszę? W końcu przeczytam coś mangowego. :D

    OdpowiedzUsuń
  32. jeśli chodzi o bycie fit... Ja nie rozumiem tego szalu na regularne jedzenie 5 posiłków - choćbym nie wiem, co robiła, mój organizm nie jest w stanie tyle jeść, nawet, jeśli posiłki sa skurczone do minimum. Nie mówić juz o przygotowaywaniu ich - po ludzku nie mam czasu na to, by siedzieć tyle w kuchni i gotować lub sprzątać po gotowaniu :D
    Sama staram się zrzucić kilka nadprogramowych kilogramów. Ale jem - powiem szczerze - 2 posiłki. Trzeci jest opcjonalny, jeśli wieczorem czuję głód. Podsyawą dla mnie jest utrzymanie ujemnego bilansu kalorycznego - w liczeniu kcal pomaga mi aplikacja :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś takie pogody lubiłam, mogłam wylegiwać się jak kot na słońcu. Jednak z biegiem czasu przybyło lat i mniejsza odporność na wysokie temperatury.

    OdpowiedzUsuń
  34. Niestety, pogoda nas nie rozpieszcza. Masz dobry pomysł, aby zatrzymać książki dla dzieci, ale pewnie i tak wybiorą sobie takie, które sami uznają za ciekawe. Znam to z własnego doświadczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Seria o króliku i misi wygląda naprawdę ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Pieść o Warszawie jest rewelacyjna pozycją. Przyznam, że na początku nie wciąga jednak z każdą kolejną kartą pochłaniała mnie coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja jako dzieciak czytałam komiksy o Donaldzie głównie :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta seria o królik i Misia wydaje się być ciekawa. Widziałam ją w Biedronce i teraz żałuję, że nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  39. Ostatnio lubię kupować dzieciom nowe książeczki, komiksy czy mangi także. Nie znałam tej serii o misi i króliku.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Polub mój profil

Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl

Znajdziesz mnie tutaj