Zły las

Dzisiaj, dzień po premierze mam dla Was recenzję kolejnej antologii Andrzeja Pilipiuka.


Zbiory opowiadań zyskują ostatnio bardzo na popularności, nie ważne, czy jest to antologia, czy pojedyncze dzieło jednego twórcy. Ludzie lubią czytać krótkie, niezobowiązujące formy. Dlatego nie mogłam doczekać się najnowszego dzieła Andrzeja Pilipiuka pt. "Zły las".

Tego autora nie trzeba nikomu przedstawiać. Twórca serii o Jakubie Wędrowyczu, czy "Oka Jelenia" ma na swoim koncie również mnóstwo innych rzeczy, w tym parę zbiorów opowiadań. Wielki Grafoman, jak sam o sobie mówi, jest bardzo płodnym pisarzem.

"Zły las" to książka, która miała swoją premierę 13go marca 2019 roku. Całość obejmuje cztery opowiadania o różnej, niezwiązanej ze sobą tematyce. Całość utrzymana jest w prostych i nieskomplikowanych fabułach. Uważam, że data premiery nie jest przypadkowa. Tytułowe opowiadanie rozgrywa się właśnie w takim przedwiosennym miesiącu, jakim jest marzec. Cała książka wydaje się idealna na takie ciepło-zimne dni, które zwiastują zakończenie zimy i przyjście wiosny. "Zły las" opowiada o losach ludzi żyjących podczas wojny, o tym jak się żyło podczas tego ciężkiego czasu. Autor pokazuje, co potrafi wyjść z człowieka w obliczu wojny. Oczywiście nie może zabraknąć tu również ciekawych zwrotów akcji, czy nieoczekiwanych bohaterów, ale Ci, którzy znają twórczość Andrzeja Pilipiuka nie będą zaskoczeni, a Ci, którzy dopiero zapoznają się z jego twórczością zobaczą na czym polega fenomen tego autora. Mi najbardziej do gustu przypadło najkrótsze opowiadanie "Rozczochrana kochana". Występuje w niej znany wszystkim fanom Robert Sztorm, który próbuje rozwikłać tajemnicę pewnego obrazu. Nie będę oczywiście wchodzić w szczegóły, ponieważ zabrałabym najlepszą zabawę. W "Złym lesie" występują jeszcze dwa opowiadania. Fabuła pierwszego osadzona jest na wyprawie na północne rejony naszego globu. Natomiast w ostatnim również występuje Robert Storm, co jest reklamą i rekomendacją samą w sobie. Andrzej Pilipiuk nie zawiódł i tym razem. Jego opowiadania są maksymalnie wciągające i kiedy akcja się rozwija, a numeracja stron podpowiada, ze zaraz będzie koniec, autor potrafi niejednym zaskoczyć i bardzo umiejętnie uciąć akcję. Robi to w taki sposób, że historia toczy si dalej już bez naszego udziału, ale czytelnikom nie jest tego żal, ponieważ to, czego chcieliśmy się dowiedzieć zostało odkryte. 
Wszystkie zbiory opowiadań Andrzeja Pilipiuka łączy bardzo ładna okładka. Oczywiście nie są one ze sobą powiązane. Jednak wszystkie posiadają jakieś misterium, które nie dość, że przyciąga wzrok to dodatkowo zostaje w pamięci. Okładka do "Złego Lasu" nie odbiega w tym temacie od reszty. Fabryka Słów, która jest wydawcą twórczości Andrzeja Pilipiuka, jak zwykle się postarała. Dodatkowo w książce pojawiają się ilustracje, które są bardzo charakterystyczne dla tego wydawnictwa. Paweł Zaręba postarał się aby oddawały klimat wszystkich czterech opowiadań.

W wielkim skrócie można powiedzieć, ze jest to ważna premiera marca, na którą wiele osób czekało. Andrzej Pilipiuk pokazał się z dobrze znanej wszystkim fanom strony i nie zawiódł ich oczekiwań. Opowiadania są bardzo ciekawe, fabuła wciągająca, a postacie interesujące. "Zły las" to książka, którą można kupić w ciemno i nie żałować wydanych pieniędzy. Andrzej Pilipiuk już niejednokrotnie udowodnił, że jest jednym z czołowych twórców polskiego fantasy. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak polecić wszystkim i zachęcić do jak najszybszego zapoznania się z "Złym lasem"




Książkę można kupić TUTAJ

Moja ocena: wysoka półka :-)

Komentarze

  1. Dawno nic nie czytałam Andrzeja Pilipiuka, więc jak będę miała możliwość to sięgnę po "Zły las". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo obiecująco, choć nigdy nie czytałam nic tego autora 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Pilipiuka, choć nie wszystkie jego książki. O tej antoilogii jeszcze nie słyszałam, muszę jej poszukać w księgarniach

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o nim muszę poszukać

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie myślałam by czytać tą książkę, ale zapowiada się naprawdę dobrze

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozostaje mi chwytać za książkę, koniecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego autora nie znam, nie czytałam żadnej jego książki. Myślę, że Zły Las to dobra propozycja na rozpoczęcie przygody czytelniczej z tym pisarzem

    OdpowiedzUsuń
  8. Za Pilipiuka dopiero się niedługo zabieram, ale coś czuję, że będziemy dobraną parą czytelnik-autor ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl

Znajdziesz mnie tutaj