Środa nam nie straszna, bo mamy Wodne Przygody ;-).

 Połowa tygodnia za nami. Dzisiaj Klara ma w przedszkolu przedstawienie z okazji Dnia Mamy i Taty. Wzruszeń nie będzie końca ;-). Sporo się u nas dzieje, dlatego mało mamy okazji żeby posiedzieć w domu, ale że dzisiaj na drugą część dnia zapowiadają u nas burze, pomyślałam że coś zmalujemy ;-). Dlatego dzisiaj chciałabym Wam przedstawić Wodne przygody z jednorożcami i dinozaurmi!


Wodne przygody.

Niestety! Czy chcemy, czy nie chcemy (a najczęściej to drugie ;-)), dzieciaki uwielbiają się bawić wodą. W każdej formie, ale najlepiej im więcej wody tym lepiej, wiadomo ;-). Dlatego bardzo lubię kontrolowany sposób na ten żywioł, np. właśnie w formie wodnych malowanek, a że Harper Kids wydał ostatnio wodne przygody z dinozaurami i jednorożcami... wiedziałam, że nudzić się nie będziemy ;-).









Prawda, że przecudowne! Bo tym razem nie chodzi TYLKO o malowanie, ale możemy odkryć świat dinozaurów i policzyć jednorożce! Coś wspaniałego ;-).

Zgarnąć z półki?

Oczywiście! zwłaszcza, że zbliżają się wakacje i zawsze warto mieć jakieś koło ratunkowe na złą pogodę ;-)


Basia w nowej odsłonie - wodna malowanka

 Wtorek. Już wtorek! Przepraszam, że wczoraj na blogu była cisza, ale porwał mnie wir pracy i zanim się zorientowałam była już 23 (uroki pracy zdalnej 😉). Ale to nic, nadrobimy!

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić jedna z naszych ulubionych postaci bajkowych, która dość często inspiruje moje dzieci do zadawania pytań o otaczającym świecie. Ciekawi które to taki? Basia oczywiście 😉.


Wodne czary-mary Basia. Gdzie jest małpka?

Basie można poznać dzieci serii stworzonej przez Zofię Stanecką i wydawaną przez Harper Kids Polska. Zapewne każdy z Was gdzieś już o niej słyszał. Zwłaszcza, że telewizja PULS 2 zdecydowała się na emisję serialu animowanego na podstawie tego cyklu. Wracając do tematu. Basia towarzyszy nam dość często przy wieczornym czytaniu i dzieciaki chętnie spędzają z nią czas. Dlatego bardzo ucieszyło mnie, że Harper Kids Polska zdecydowało się na wydanie wodnego malowania z Basia. 

Miałam już okazję pisać o wodnym malowaniu. Jest to seria, które sprawdzą się w każdym momencie, zwłaszcza tym nudniejszym 😉. Uniwersalna (bo lubią ja zarówno chłopcy jak i dziewczynki) wielorazowa (malowanka kiedy wyschnie jest gotowa do ponownego malowania) no i wesoła, bo ulubieni bohaterowie zawsze sprawiają radość 😉.  Pozycja idealna po prostu.





Zgarnąć z półki?

Jak dla mnie ta seria jest po prostu niezbędna w domowym magazynku. Kiedy moje dzieciaki kręcą nosem na wszystkie moje pomysły gier i zabaw. Wodne malowanie zawsze się sprawdza. Bo wiecie dzieciaki i woda to zawsze dobra zabawa, a że dzięki tej książce można trochę kontrolować entuzjazm i energię z jaką nasze dzieci bawią się woda... To warto skorzystać z takiej opcji, prawda 😉.




Wodne kolorowanie. Przygody Misia Paddingtona.

 Środa. Dzisiaj nie działo się nic wyjątkowego, dlatego zamierzam od razu przejść do recenzji, ale jeśli Wam przydarzyło się coś ciekawego, chętnie o tym poczytam, koniecznie dajcie znać w komentarzach :-).

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny bestseller, który na stałe zagościł na naszej liście pt: "mamo, nudzi mi się". Bo kiedy wyciągam wodne malowanki, nuda magicznie znika ;-).


Wodne kolorowanie. Przygody Misia Paddingtona.

O wodnych kolorowankach pisałam juz parę razy. Genialny i prosty pomysł na to aby wspólnie i kreatywnie spędzić czas. Wystarczy kawałek stołu, trochę wody, pędzelek no i wodna kolorowanka rzecz jasna ;-).





Dzieciaki bardzo chętnie zasiadły do malowania. Muszę przyznać, że za każdym razem zadziwia mnie to ile kolorów jest "zamkniętych" w tych kolorowankach. Sama jestem ciekawa, jak będą wyglądały ilustracje po pomalowaniu.

Jedyny minus jest taki, że wodne kolorowanki są jednorazowe i po pokolorowaniu nie możemy już z nimi nic zrobić. Fajnie byłoby gdyby miały takie właściwości jak wodne czary-mary, ale to chyba niewykonalne.



Zgarnąć z półki?

Tak! Powiem więcej! Uważam, że jest to świetna alternatywa dla słodyczy na prezent. Taką wodną kolorowanką zainteresuje się każde dziecko.



Co robić, kiedy dziecko się nudzi?

 Wtorek, a ja nie wiem w co ręce włożyć.  Miało być tak pięknie, tak zorganizowanie, a tu... przyszło przeziębienie i... całej moje plany legły w gruzach. Trudno, wymyślę cos innego ;-).

Dlatego dzisiaj mam dla Was moje pomysł na nudę, bo że chore dzieci się nudzą, wie chyba każdy ;-).


Wodne czary-mary.

Uwielbiam tą serię! Wiele razy ratowała mi zdrowie i życie. Kiedy dzieciaki są ostatecznie i definitywnie znudzone. Nie mają ochoty ani układać puzzli, ani rysować, ani nawet biegać i krzyczeć, wyciągam wodne malowanki i mogę cieszyć się dłuższą chwilą spokoju (gdyby schły szybciej pewnie miałabym całe wolne popołudnie ;-)).

Magia odkrywania.

Co jest takiego wyjątkowego, w wodnych kolorowankach? Magia odkrywania oczywiście! Dziecko dostaje książkę z ulubionymi bohaterami (w tym przypadku to Bing i Cocomelon), ale na każdej stronie są jakieś białe elementy, które dzięki specjalnemu flamastrowi, zmieniają się w kolorowe ilustracje. Zabawy co nie miara! Przecież do końca nie wiadomo, kto lub co kryje się za białą zasłonką.










Zgarnąć z półki?

Tak! Spotkałam się już z niejedną opinią (najczęściej rodziców), że te wodne kolorowanki są genialne i zawsze wzbudzają duże zainteresowanie wśród dzieci. Dlatego, kiedy pogoda nie rozpieszcza, a wszystko inne już się znudziło, czas na broń ostateczną. Taką... magiczną ;-).

Tytuł:              Wodne czary-mary

Autor:             opracowanie zbiorowe

Wydawnictwo:  Harper Kids

Premiera:         10.11.2021



Wodne kolorowanie. Harperkids - recenzja.

 No i zaczynamy weekend. Pierwsze dni szkoły/przedszkola za nami. jak się czujecie drodzy rodzice? Jak zaopatrujecie się na nadchodzący weekend ;-)? Nie będzie źle, szybko minie ;-). A jak jeszcze macie coś konkretnego w planach to już całkiem. Ja na przykład mam zaplanowane wyjście do kina na Psi Patrol. Także emocji będzie co nie miara ;-). Trochę się obawiam, ponieważ to pierwsze wizyta Janka w kinie, ale myślę, ze jego ulubiona bajka zrobi swoje :-).

Dzisiaj mam dla Was jedną z ulubionych serii moich dzieci. Mowa oczywiście o wodnych kolorowankach.


 

Ulubieni bohaterowie

Harperkids jest mistrzem w ulubionych bohaterach. Każda seria, którą wydają ma przynajmniej wszystkie ulubione postaci z bajek ;-). Nie jest to prosta sztuka, ponieważ wybór jest ogromny!

Tym razem w serii Wodne kolorowanie zaprezentował się CoComelon, My Little Pony i Cleo&Cuquin. O ile dwóch pierwszych nikomu nie trzeba przedstawiać, tak ostatnia bajka to zupełna nowość. Przynajmniej ja jej nie znałam (przed wakacjami ;-)).











Wystarczy woda i pędzel!

Z wodą też bym nie przesadzała. Wystarczy nalać w jakiś mały spodeczek. Wiadomo, zbyt duża ilość wody szybko zniszczy książkę i będziemy musieli zakończyć zabawę.

Nie zapoznałam dzieci jeszcze z tymi nowościami, ale po sukcesie wodnego czary-mary, o którym pisałam tutaj -> czary mary, nie ma dzieci, myślę że będą zachwycone.

Zgarnąć z półki?

Dostałam informacje od paru osób, że zakupiły wodne kolorowanki i faktycznie cieszyły się wielkim zainteresowaniem dzieci. Także... to nie tylko moja opinia ;-). Warto sprawić swoim pociechom odrobinę fajnej zabawy :-).

Tytuł:              Wodne kolorowanie

Wydawnictwo:  Harper Kids

Premiera:         11.08.2021

 

Za otarcie łez po zakończeniu wakacji, dziękuję Harperkids.


 


czary-mary, nie ma dzieci! (Wodne czary-mary. Harper Kids)

 Piątek. Jak to miło, że dzieciaki zdrowieją i już za dwa dni będą mogły wrócić do przedszkola ;-). A tak serio to nie mogę narzekać. Mam małe dzieci, więc nie ma sensu wymagać od nich statecznego siedzenia. Zresztą teraz kiedy miałam okazję ich poobserwować, zauważyłam ile przejęły moich zachowań. To co mam się na nich złościć, bo są tacy jak ja ;-)

Dzisiaj mam dla Was absolutny hit. Idealnie nada się na wakacje, ponieważ można go zabrać ze sobą wszędzie, a dzieciaki będą miały fajną zabawę w nudne, deszczowe dni urlopu. Wiem co mówię, dzisiaj musiałam moje dzieci prosić żeby wyszły na dwór, tak wciągnęło im malowanie.


Wodne czary-mary

Miałam już styczność z takimi kolorowankami. Wiedziałam, że to będzie hit. Zaskoczenia nie było. Dzieciaki jak tylko się do nich dorwały to przepadły. Mogło się walić i palić, a one tylko na zmianę kolorowały i czekały aż wyschnie żeby znowu kolorować. 

Prosta rzecz, pomalowanie ilustracji wodą żeby pojawił się szczegółowy obrazek. Niby nic, a absorbuje całą uwagę dziecka. Nie miałam wątpliwości jaki będzie podział tych kolorowanek, ale okazało się, że w ferworze pracy twórczej moje dzieci nie widziały problemu żeby się nimi wymieniać i w ten sposób obyło się bez kłótni, cz wyrywania kolorowanek. MAGIA!





Odpowiedni sprzęt

Do każdej kolorowanki dodany jest specjalny pisak, który umożliwia wodne malowanie. Nie można używać do kolorowania zwykłych kredek, czy flamastrów, ponieważ zostawiają trwały ślad na ilustracjach i je niszczą. Pisak łatwo się uzupełnia. Dzieci same radzą sobie z nalewaniem wody.

Rada

Polecam przygotować też papierowe ręczniki, czy chusteczki. Dzieciaki podczas kolorowania potrafią zamoczyć całą stronę wodą. Wystarczy wytrzeć nadmiar wody z karki i cieszyć się szybszą możliwością kolorowania. Jeśli zostawimy to po prostu do wyschnięcia, trzeba będzie długo czekać i nici z zabawy.


Tytuł:              Wodne czary-mary

Autor:             Marta Stochmiałek

Ilustracje:         Peyo

Wydawnictwo:  Harper Kids

Premiera:         16.06.2021

 

Za dzień z książką (bo dzieci były zajęte malowaniem ;-)), dziękuję Harper Kids.


 



Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl