Lśnij. Odkrywanie kosmosu dla najmłodszych.

 Dzień dobry w piątek, chociaż byłam świecie przekonana i głośno o tym mówiłam, że dzisiaj jest poniedziałek. Wszystko przez to wolne. A Wy jak odnajdujecie się w tym niepełnym tygodniu? Dajecie radę?

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejna cudowna książkę od wydawnictwa Świetlik, z której możemy dowiedzieć się masy interesujących rzeczy o naszej planecie i jej (bliższym i dalszym) otoczeniu.

Lśnij 

Standardowo, mnie przekonała już sama okładka 😉, a potem było już tylko lepiej 

Duży format sprawia, że wszystko jest wyraźne i dobrze widoczne. Dlatego już samo przeglądanie sprawia olbrzymią przyjemność. Oczywiście to nie wszystko, co oferuje nam ta książka, bo jak już wcześniej wam wspominałam, znajdziecie w niej naprawdę dużo ciekawych i ważnych informacji o kosmosie. Sama zaczytałam się w nią z wielką ciekawością. Nie mówiąc o dzieciakach (zwłaszcza Janku), który jak zaczarowany słuchał tych wszystkich ciekawostek. 

Warto zwrócić uwagę, że Lśnij to nie tylko informacje o kosmosie, ale i o samej Ziemi. Możemy dowiedzieć się jaki wpływ ma bliskość księżyca względem naszej planety, czy jak odczytywać lokalizację z położenia gwiazd. 

Jak zasiądzie się do tej książki to nie można się oderwać! Sami zobaczcie





Zgarnąć z półki?

Nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Lśnij to książka zawierająca masę ciekawych i ważnych informacji o kosmosie i samej Ziemi. Sama przeglądałam ją z zachwytem. Nie mówiąc o Janku, który studiuje ją codziennie ;-). POLECAM!

A jeśli szukacie innych, cudownych książek dla dzieci, polecam zajrzeć do TaniaKsiążka.pl.








Jak zostać astronautą? Kosmiczna rekrutacja. Tim Peake - recenzja.

 Sobota, po względnym spokoju jaki panował podczas tygodnia, czas na... chorowanie. No przecież nie mogło być inaczej. Na szczęście nie jest tak źle, jak poprzednim razem, ale miałam nadzieję na trochę dłuższy okres względnego zdrowia.

Dzisiaj mam dla Was wyjątkowo książkę, która pozwoli przygotować się do zawodu astronauty. Naprawdę! Testy i ćwiczenia w niej zawarte wykonują osoby starający się o taką pracę. Napisał ją zresztą człowiek, który pozytywnie zdał wszystkie egzaminy. Ciekawi?



Jak zostać astronautą?

Każdy to wie! Trzeba się dużo uczyć, mieć dobrą kondycję i przejść przez testy. Proste! Każdy może to zrobić ;-). Ale jak wyglądają te testy? Czy są to może jakieś zadania matematyczne polegające na liczeniu kosmicznych odległości (chociaż to już chyba podchodzi pod astrofizykę)? a może jakieś zadania logiczne sprawdzające nasza inteligencję? Na te pytania i wiele innych odpowiada książka napisana przez Tima Peake'a, astronauty, który w 2008 roku przeszedł nabór pokonując ponad 8000 kandydatów.

Na czym polega kosmiczna rekrutacja?

Na udzieleniu prawidłowych odpowiedzi oczywiście, ale treści zadań już takie proste nie są. Wyobraźcie sobie na przykład taką sytuację:

Wraz ze swoją dwuosobową załogą wylądowałeś na księżycu. Jednak z powodu usterki zamiast dostać się bezpośrednio do bazy księżycowej, wylądowałeś 50 km od miejsca docelowego. Podczas lądowania większość wyposażenia uległo zniszczeniu. Średnia z jaką możesz się poruszać to 5 km na godzinę. Czyli do celu dotarłbyś w 10. Niestety twój skafander wytrzyma tylko 8. Oto lista 15 przedmiotów, które ocalały (pudełko zapałek, ręczny odbiornik GPS, 15 metrów nylonowej liny, trzy zapasowe baterie do skafandra kosmicznego. jedwab spadochronowy, trzy zapasowe zbiorniki do usuwania CO2 ze skafandra kosmicznego, jedno opakowanie liofilizowanej racji żywnościowej, trzy zapasowe butle z tlenem, mapa nieba, samopompująca się tratwa ratunkowa, kompas magnetyczny, 20 litrów wody, dwa ręczne lusterka, apteczka, odbiornik-nadajnik FM zasilany energią słoneczną). Uszereguj je pod względem przydatności dla twojej misji ratunkowej. Masz 2 minuty.

No i co byście zrobili? Ja bym chyba stawiała na zdolności survivalowe i jako najważniejszą zaznaczyła mapę nieba i kompas, chociaż nie wiem, czy kompas zadziałałby na księżycu ;-).

Jest to treść pierwszego testu, który możecie znaleźć w książce Kosmiczna rekrutacja. Całość jest podzielona na cztery rozdziały, w których możemy poznać kolejne etapy wyboru odpowiednich kandydatów. Znajdziemy tu bardzo zróżnicowane testy. Znalazł się w nim i.in. test z angielskiego jak również umiejętność połączenia angielskich słów z wyrazami w ojczystych językach astronautów (takich jak francuski, włoski, niemiecki, czy chiński.






Co musi umieć astronauta?

Tak naprawdę wszystko! Trzeba być zarówno dobrym logistykiem, jak i mechanikiem, czy nawet poliglotą. Każda dodatkowa umiejętność na pewno się przyda. A do tego nie można zapominać o kondycji fizycznej, która jest również sprawą priorytetową. 

Zgarnąć z półki?

Nie mogę powiedzieć, że dobrze się bawiłam przy tej książce. Kosmiczna rekrutacja sprawiła mi wiele trudności, ale jednocześnie to był bardzo pożytecznie spędzony czas. Dzięki tej książce mogłam przekonać się na własnej skórze czy nadaje się na astronautę (nigdy nie planowałam takiej ścieżki kariery, ale kto wie;-)). Dlatego bardzo polecam zapoznać się z tą pozycją.

A inne kosmicznie ciekawe tytuły możecie znaleźć w nowościach taniej książki :-)

Tytuł:             Kosmiczna rekrutacja

Autor:             Tim Peake

Ilustracje:        Ed Grace

Tłumaczenie:   Katarzyna Nowakowska

Wydawnictwo: Young

Premiera:         27.10.2021



Usiądź wygodnie i ruszaj w kosmiczną podróż (Kosmoliski. Marek Marcinowski)

 Niedziela. Już samo to słowo mnie relaksuje. Siadam wygodnie w fotelu i podróżuję. Gdzie? Różnie. Czasami do jakiś bardziej i mniej odległych światów równoległych. Czasami do innych aspektów rzeczywistości, a czasami wysoko do gwiazd. Dlatego dzisiaj zabieram Was w podróż z Kosmoliskami i jednego możecie być pewni, będzie ciekawie i wcale nie trudno!


Książki edukacyjne zmora wszystkich dzieci! Ani to ciekawe, ani łatwe do przyswojenia. Dostajesz książkę na określony temat i masz z niej zapamiętać najważniejsze rzeczy. Suuuuper zabawa, łał, niech ktoś powstrzyma tę karuzelę. Jak widzicie, nie trafiłam na dobrą książkę edukacyjną w moim latach młodości ;-). Dlatego sceptycznie podchodzę do takiej literatury. Szczerze mówiąc, skusiła mnie nazwa. Kosmoliski, hihi, zabawne ;-). Zobaczymy.

Sara i Krzyś lubią poznawać gwiazdy. Razem z rodzicami obserwują nocne niebo. Nie są im obce nazwy planet, ale mimo wszystko są... bardzo dalekie. Pewnego wieczoru, kiedy rodzeństwo kładzie się spać, w ich pokoju zjawiają się tajemniczy goście. Niby wyglądają jak lisy, ale mają świecące srebrne ogony i inne, nie pasujące do zwykłych lisów rzeczy. Sara i Krzyś wyruszają w podróż, dzięki której lepiej zrozumieją to, co dzieje się na nieboskłonie i jak to wszystko oddziałuje na naszą planetę.



Podoba mi się to, że dzieci dowiadują się nie tylko danych statystycznych tj. odległość od słońca, masa itp, ale również kulturowych. Chodzi o to, że np. widok Marsa na nocnym niebie był uważany za zły omen, ponieważ czerwony był kolorem wojny lub tak jak zaćmienie słońca - gniewu bogów. Dzięki temu nie mamy suchych, nudnych informacji. Taka otoczka sprawia, że te planety stają się nam bliższe i dzięki temu łatwiej je zapamiętać.
Podoba mi się różnież to, że to główni bohaterowie decydują czego dowiemy się o danej planecie. Pytają o konkretne rzeczy, pytają o to, co je zainteresowało lub to, czego nie zrozumiały. Taka wybiórczość powoduje, że podane informacje są bardziej naturalne, a nie ściśle definicyjne (jak w wikipedii),

Byłam ciekawa, czy moje dzieciaki zainteresują się Kosmoliskami. Mnie (niestety) przez długi czas nic nie było zainteresować tym tematem. Czy Klara i Janek zainteresowali się tym tematem? No cóż, oceńcie sami ;-).





Za możliwość odkrycia bliższego i dalszego wszechświata, dziękuję autorowi Kosmolisków, panu Markowi Marcinowskiemu.


Moje zdjęcie
Skarby na półkach
Kobieta, Żona, Matka. Piszę o tym co myślę, i robię. Najczęściej czytam książki i staram się aby moje dzieci wiedziały, ze są ciekawsze rzeczy niż siedzenie przed ekranem. Kontakt: skarbynapolkach@gmail.com kontakt@skarbynapolkach.pl